~Our High School~ Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Apartament Richarda
Autor Wiadomość
Richard 


Imię i nazwisko: Richard Storm
Wiek: 32
Orientacja: Homoseksualny
Ubiór: Nagi
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 13
Wysłany: 2015-08-10, 22:31   Apartament Richarda

Apartament dosyć spory, znajdujące się na 6 piętrze, na osiedlu Marui. W sumie posiada tylko 4 pokoje, ale nie są aż takie małe. Wchodząc do apartamentu można zauważyć, że jest zrobione w nowoczesnym stylu, ale jest bardzo ponury. Wszędzie powtarza się kolorystyka czerni, bieli i szarości, która podeszła Rickowi do gustu.

- Przedpokój – małe pomieszczenie z białymi ścianami i ciemną, drewnianą podłogą. Z lewej strony znajduje się mała, czarna komoda na buty, nad nią średnich rozmiarów lustro. Natomiast z drugiej strony znajduje się wbudowana w ścianę szafa, również czarna, w której trzymane są różnego rodzaju kurtki i płaszcze.

- Salon połączony z jadalnią i kuchnią – wchodząc do salonu rzuca się w oczy jego sterylność. Jest niemalże nieskazitelnie biały i czystszy nawet od szpitalnych pokoi. Zamiast ściany z prawej strony znajdują się wielkie okna, które pokazują piękną panoramę miasta. Na samym środku pokoju stoi biała kanapa, obudowana czarnymi, niskimi półkami, na których leżą różne książki. Przed kanapą jest mały, czarny stolik, na również czarnym, włochatym dywanie. Jak to w większości salonów nie może zabraknąć telewizora, więc i tu jest. Obudowany białymi szafkami, sporych rozmiarów, ale rzadko używany. Kawałek dalej, za częścią „salonową” stoi szklany stół, a przy nim czarne krzesła. Na samym końcu stołu widać biały blat, na nim płytę indukcyjną w tym samym kolorze, a wokół szafki, wbudowana w nie kuchenka i lodówka, o takich samych kolorach. Całe pomieszczenie jest oświetlane dzięki lampom wpuszczanym na suficie.

- Łazienka – średnich rozmiarów pomieszczenie z białymi ścianami i kafelkami na podłodze. Od wejścia na lewo stoi duża wanna z jacuzzi, a zaraz obok niej wisi na białych kafelkach prysznic. Zamiast kafelków w miejscu prysznica i wanny, znajduje się szary marmur. Podobnie na ścianach, na których wiszą dwie, czarno-białe umywalki i duże lustro na powierzchni całej ściany. Oczywiście znajduje się tam również toaleta, która podobnie jak umywalki wisi na ścianie i jest w tej samej kolorystyce. Cała łazienka została oświetlona z pomocą podwieszanego sufitu.

- Sypialnia – chyba jest to pomieszczenie z największą wolną powierzchnią. Jedyne, co się tam znajduje, to łóżko ze spodem, z ciemnego drewna, białe biurko ze srebrnym laptopem, przy którym stoi czarne krzesło i duża szafa, w której połowie są wszelkie ubrania i bielizna, a w drugiej wszystkie instrumenty, w większości gitary Richarda. Ściany, tak samo jak w reszcie pokoi są białe, a podłoga natomiast, to jasne drewno. Na prawej ścianie znajduje się duże okno i wyjście na balkon, z którego można zobaczyć dokładniej panoramę miasta, widzianą w salonie.
 
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2015-08-11, 10:57   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Najbardziej w Japonii Feniksowi podobały się lata związane z okresem monsunowym. Nie prażyło tu jak wszędzie indziej na świecie, ale wiało i padało. Z jego chorobą to naprawdę ważna rzecz. Po paru minutach na dworze nie ma się poparzonej skóry i załzawionych oczu. Dziś było całkowicie inaczej. Świeciło jak by sam szatan dorzucał do pieca. Temperatura była wysoka. Co akurat albinosowi niespecjalnie przeszkadzało. Jak się siedzi w klimatyzowanym domu wszystko jest w porządku. Albo wszystko było by w porządku gdyby nastolatek nie postanowił wyjść ze swojej pieczary. Aktualnie był w trakcie zbierania się. Założył bluzę i zarzucił kaptur na głowę. Jiro chwycił etui z instrumentem i wzmacniacz. Tak razem wyszli. Białowłosy skierował swoje kroki do miejsca pasażera. Skrył się za przyciemnianą szybą i czekał aż lokaj skończy pakowanie rzeczy. Gdy już uporał się z tym usiadł za kierownicą i odpalił silnik. MacSwallow podał szatynowi adres i wyjechali z podjazdu. Droga dłużyła się siedemnastolatkowi. Skakał po kanałach radiowych. Ale wszędzie albo reklamy albo wiadomości. Wyłączył więc jedną z płyt. Nim jednak skończył się pierwszy utwór byli na miejscu. Przeklął w myślach nieszczęsny los i wysiadł. Ruszył ku recepcji. Zatrzymał się i poczekał aż Jiro przyjdzie z rzeczami. Gdy już stanął u jego boku Feniks przedstawił się i powiedział do kogo przyszedł. Informacje na temat zamieszkania nauczyciela gry dostał łatwo, co trochę go zdziwiło ale i zarazem ucieszyło. Nie musiał zużywać energii na dodatkowe tłumaczenie. Gdy już wraz z lokajem znaleźli się na szóstym piętrze, Feniks polecił by szatyn zostawił mu wszystko i sobie poszedł. W ten sposób sam stanął przed drzwiami do apartamentu Richarda. Zadzwonił i cofnął się pod przeciwległą ścianę aby się oprzeć. Oszczędność bowiem ponad wszystko.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Richard 


Imię i nazwisko: Richard Storm
Wiek: 32
Orientacja: Homoseksualny
Ubiór: Nagi
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 13
Wysłany: 2015-08-11, 15:55   

Od momentu wysłania ostatniej wiadomości minęło dobre kilka minut, a mężczyzna jak leżał w łóżku, tak leżał dalej. Nie chciało mu się zbytnio wstawać, ale Słońce, które tak natrętnie świeciło, zmusiło go i podniósł się leniwie. Nie wiedział dokładnie, o której pojawi się MacSwallow, więc uznał, że ma czas i nie musi się jeszcze ubierać. Powolnym ruchem ruszył do szafy i wyciągnął swoją gitarę elektryczną wraz ze wzmacniaczem, aby się trochę rozgrzać i móc przygotować przed graniem. Ruszył z całym sprzętem do salonu, rozłożył go i podłączył – No, dawno się nie widzieliśmy, co? – odezwał się do gitary i przeciągnął kostką po strunach. Dawno nie słyszał tego dźwięku i przeszły go od niego ciarki na plecach. Bez większego wahania rozpoczął grę swojego ulubionego kawałka „I knew you were trouble”. Już się rozkręcał, już dawał z siebie praktycznie wszystko i nagle dzwonek – O kur… - zaczął cicho i odstawił gitarę – Już idę! – krzyknął ruszając do sypialni. Wyciągnął z szafy sprane, dżinsowe rybaczki i koszulę na krótki rękaw, w czerwono-czarną kratę. Naciągnął tylko rybaczki, a koszulę zakładał i zapinał w drodze do drzwi. Jedną ręką otworzył drzwi, a drugą ciągle próbował zapiąć resztę guzików – A, witaj. Ty musisz być MacSwallow jak mniemam. – zwrócił się do stojącego pod ścianą chłopaka. Trochę się zdziwił, że przyszedł ktoś tak młody, ale czy to źle? Nie, grunt, że chciał pograć – Proszę, wchodź. – dodał, otwierając szerzej drzwi i dopinając koszulę. Ciągle przyglądał się chłopakowi, bo był dosyć zapakowany jak na taką gorączkę i to go zdziwiło. Sam Richard z chęcią zdjąłby z siebie wszystko i wrócił do porannego stroju, ale wiedząc, że jego towarzysz jest na oko sporo młodszy, to wolał nie robić takich rzeczy.
 
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2015-08-11, 22:22   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Chwilę zajęło zanim gospodarz otworzył drzwi. Feniks już zaczął się zastawiać czy nie napisać do Richarda. Na szczęście proces, samego wyjęcia telefonu trwał na tyle długo, że nie zdążył tego zrobić. Kiwnął głową i odepchnął się od ściany. Przerzucił skrzypce przez ramię i chwycił wzmacniacz. Wszedł do środka. Odstawił urządzenie i wyciągnął rękę do gospodarza.
- Feniks- przedstawił się. Zdjął buty i bluzę. To drugie przerzucił sobie również przez ramie. Tak, że znajdowało się na pasku od futerału. - Nie przeszkodziłem w niczym, mam nadzieję- uśmiechną się asymetrycznie. Już zaczął cierpieć poprzez swoją rozrzutność. Nie wypadało jednak milczeć. Jak Jiro po niego przyjedzie będą mieli jeden z cichszych powrotów do domu. Albinos jednym spojrzeniem ogarnął pomieszczenie w którym się znajdowali. Słowo jakie przyszło mu namyśl to "schludnie".
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Richard 


Imię i nazwisko: Richard Storm
Wiek: 32
Orientacja: Homoseksualny
Ubiór: Nagi
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 13
Wysłany: 2015-08-12, 22:43   

- Ach, miło cię poznać Feniks. – odpowiedział, ściskając jego dłoń. Przy okazji spojrzał na kształt futerału od instrumentu chłopaka i bez problemu poznał, że przyniósł skrzypce, więc zapowiadało się ciekawie. Po chwili zamknął drzwi i wrócił do niego – Nie, spokojnie. Właśnie grałem trochę, żeby się rozgrzać. – odpowiedział z uśmiechem do niego. Chyba pierwszy raz ktoś się go spytał, czy nie przeszkadzał, ale właściwie… Tylko dzięki niemu podniósł się z łóżka.
- Proszę, rozgość się. – dodał po chwili idąc do salonu – Może chcesz się czegoś napić? Mrożona kawa, herbata, sok czy coś? – spytał MacSwallowa. Pewnie na dworze ugotowałby się, gdyby musiał postać tam dłużej. Powolnym krokiem ruszył do kuchni i nalał sobie mrożonej kawy – Tak, kofeina jest cudem dla mnie… - pomyślał biorąc łyk – Tak właściwie Feniks, to jak długo grasz na skrzypcach jak mniemam? Szczerze to do tej pory nie miałem okazji pograć z kimś tak… No młodym właściwie. I... Ile tak właściwie masz lat? – spytał się z samej ciekawości, bo nie wiedział jak staro ma się przy nim czuć, ale może to jedna z tych wiecznie młodych osób, które wyglądają jakby zatrzymały się w czasie, kto wie?
 
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2015-08-12, 23:04   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Skinął głową na fakt, że nie zawraca głowy w złym momencie. Pewnie mężczyzna i tak by zaprzeczył nawet jeśli by mu jednak psuł plany. Taka grzeczność. I nawet jeśli powiedział reakcja była by podobna. No może nie do końca, bo wówczas skinięcie głową było by nie na miejscu. Musiał by powiedzieć, że mu przykro, albo coś w tym rodzaju. Dobrze jednak, że mężczyzna postanowił odpowiedzieć w ten wyuczony, choć może zgodny z prawdą, sposób. Patrząc na to ile zajęło mu dotarcie do drzwi pewnie nie miał powodu kłamać. Chyba, że sobie walił, wówczas kłamstwo było by całkiem wskazane i również tłumaczyło by to, dlaczego tyle czekał.
- Mrożona kawa brzmi dobrze- odpowiedział ruszając za gospodarzem do salonu. Omiótł morskim spojrzeniem całe pomieszczenie. Od razu przypomniały mu się niektóre domy w jakich bywał jeszcze w Irlandii. A bywał w wielu domach zamożnych ludzi. W zasadzie to tylko takich. Inne widział w filmach. Nawet jego aktualny dom nie mógł się równać ze zwyczajnym rodziny X czy Y. - Ładnie tu- pochwalił wnętrze i usiadł na kanapie. Uprzednio odkładając obok wzmacniacz i skrzypce. - Jedenaście lat- szybko przeliczył w głowie i udzielił odpowiedzi. Sam aż zdziwił się, że tak długo. - Siedemnaście...- zawahał się- mogę mówić Ci po imieniu czy, biorąc pod uwagę różnice wieku wolisz abym zachował formę bezosobową?- spytał. Był zdania, że takie rzeczy powinni ustalić już na samym początku. - No cóż, ja grałem już z dużo starszymi od ciebie- uśmiechnął się asymetrycznie opadając plecami na oparcie. W myślach kołatało mu jedno zdanie "oszczędności, błagam oszczędności".
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Richard 


Imię i nazwisko: Richard Storm
Wiek: 32
Orientacja: Homoseksualny
Ubiór: Nagi
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 13
Wysłany: 2015-08-14, 20:43   

Odstawił na chwilę swoją szklankę i wyciągnął drugą dla Feniksa – Miło mi to słyszeć. – podziękował za komplement, nalewając mu kawy. Później wziął swoją szklankę w drugą dłoń i wrócił z nimi do chłopaka – Proszę. – powiedział z uśmiechem, stawiając ją na stoliku. Wolał nie siadać, bo istnieje szansa, że jeszcze by tam kimnął i lipa by była – O, to trochę już grasz. Sam chciałeś grać czy ktoś Ci tak… No bardziej wbrew woli uczyli cię? – spytał się z czystej ciekawości, biorąc łyk kawy. Już poczuł, że ma więcej energii, ale to ciągle było mało dla niego.
- Więc siedemnaście lat. Pewnie, mów mi po imieniu albo nawet mów mi Rick. Właściwie nie trawię zbytnio, gdy ktoś mówi do mnie per pan albo coś w tym stylu. – odpowiedział mu szczerze. Żadna osoba, która była młodsza od niego i była przez niego uczona, nie spytała się o takie rzeczy, więc dopóki nie powiedział „Mów mi po prostu Richard.” nikt nawet nie odważył się spytać.
- Starszymi ode mnie? Wow, to nieźle. – powiedział z lekkim zdziwieniem. Nie spodziewał się takiej odpowiedzi, a na pewno nie od tak młodej osoby. Gdy on był w jego wieku, to nawet nie myślał o graniu z kimś dużo starszym. Wziął łyk kawy i spojrzał się na młodzieńca – Jeśli będziesz czegoś potrzebować to śmiało mów. – wolał mieć pewność, że Feniks powie mu, jeśli będzie czegoś potrzebować. Pijąc dalej kawę zadał pytanie, które go nurtowało od właściwie samego początku, gdy pojawił się tu MacSwallow – Właściwie to, czemu akurat przyszedłeś do mnie? Nie mówię, że to źle, ale w okolicy jest sporo lepszych osób i zastanawia mnie ten fakt. – mówił samą prawdę. W okolicy było pełno dużo lepszych osób, ale czemu zdecydował się przyjść do niego?
 
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2015-08-17, 10:18   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Skinięciem głowy podziękował za kawę. Białe palce zacisnęły się na szkle. Lekko poruszył napojem, tak aby zawirował. Inni postępują tam z winem, alby zobaczyć jaki kolor będzie widoczny na ściankach naczynia. On tak zazwyczaj robił z wodą i bynajmniej dlatego aby zobaczyć kolor. Od takie przyzwyczajenie wyniesione z domu. Upił łyk.
- Rodzice uznali, że trzeba poszukać dziecku pasji- i tak w istocie było. Zachęcali go i Fan do robienia różnych rzeczy aby znaleźć ich mocne strony. Taki rozwój pomaga też przy innych rzeczach. A jak odkryli, że Feniksowi idzie dobrze w muzycznej sferze, matka, bo trudno powiedzieć co ojciec na to, była w siódmym niebie. - A granie było jedną z ciekawszy rzeczy jakie mogłem wykonywać- skończył biorąc do ust kolejną porcję zimnego płynu.
- Grałem kiedyś w filharmonii i na paru bankietach. Zazwyczaj z kilkoma jeszcze muzykami - wyjaśnił. Niespecjalnie go to jakoś ruszało. Robił to dla matki, która chciała się nim chwalić. "Patrzcie jakie mam zdolne dziecko, do tego jest chore, ale ma to gdzieś i gra". Wielka szopka o nic. Popijając kawę stwierdził, że Rick jest cholernie rozgadany. Oczywiście nie mógł sobie zdawać sprawy, że MacSwallow jest leniem jakich mało i zaraz się zmęczy.
- Z całej listy krzaczków twoje nazwisko wyglądało najciekawiej- podarował mu asymetryczny uśmieszek, co miało podkreślić jakże śmieszny żart. - Poza tym masz szeroki zakres umiejętności i grałeś.. w 'Kids from Underworld', o ile się nie mylę- zrobił płazę na kawę. Pomijając ogłoszenie w którym znalazł owego nauczyciela, kazał Jiro dokładnie sprawdzić kim jest owa osoba. Dowiedział się, że wywodzi się z zamożnej rodziny. Co znaczyło, że ma większe szanse na zrozumienie Feniksa. W końcu zwykły an X nie wie jak to wygląda w ich świecie.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Richard 


Imię i nazwisko: Richard Storm
Wiek: 32
Orientacja: Homoseksualny
Ubiór: Nagi
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 13
Wysłany: 2015-08-18, 14:28   

- To chyba dobrze, że pomogli Ci znaleźć coś, co lubisz, nie? – zapytał z uśmiechem. Feniks miał faktycznie szczęście, że miał kogoś, kto pomógł mu odszukać tę pasję – Szkoda, że ja nie miałem takiego szczęścia… - pomyślał, biorąc już ostatni łyk kawy. On zaczął grać, bo potrzebował czegoś, aby wypełnić tę pustkę, która była wokół niego, gdy zostawał sam w domu.
Dalej słuchając uważnie chłopaka, zakrztusił się własną śliną. Zdziwienie było ogromne, bo usłyszał, że Feniks grał kiedyś w Filharmonii i mówi to w sposób, jakby nie było to nic specjalnego – To ja raczej nie mam się co z tobą równać, skoro ty miałeś już takie okazje w życiu. Filharmonia to jednak… Coś. I to coś dużego. – odpowiedział, gdy już się ogarnął – Ten dzieciak jest… Całkiem interesujący. Nie zdziwię się, jeśli jeszcze czymś mnie zaskoczy. – wolał już się przygotować na przyszłość, aby nie zejść przypadkiem – Chociaż propozycja usta-usta jest całkiem kusząca~ - dodał po chwili w swojej głowie, ale dopiero po chwili zorientował się o czym myśli – Nie, Richard nie wolno. To jest jeszcze dzieciak, a jak tak bardzo kogoś potrzebujesz do towarzystwa, to pójdziesz sobie później do klubu i znajdziesz kogoś. – zgodził się ze sobą skinięciem głowy i wrócił do rzeczywistego świata, aby jeszcze chwilę porozmawiać z towarzyszem.
Niedługo po swoim pytaniu usłyszał odpowiedź, która wydawała się normalna… Do czasu, gdy nie usłyszał o swojej starej kapeli. Zdziwienie było dosyć widoczne, ale tym razem bez żadnych zakrztuszeń – Wow, nie spodziewałem się, że ktoś dotrze do tak odległej historii z mojej młodości. – powiedział z lekkim zawstydzeniem, drapiąc się po brodzie. Nie spodziewał się, że ktoś wyciągnie takie ciekawostki z jego życia, ale jednak. Pomimo iż był ciekawy, to wolał się już nie pytać skąd to wie. Bez słowa podszedł do gitary i ją podniósł – To co, zagramy? – spytał się z uśmiechem, przeciągając kostką po strunach. Już się chyba dosyć nagadali, a nie po to chyba przyszedł Feniks, więc pora trochę pograć.
 
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2015-08-18, 15:28   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Może i miał rację. Zapewne gdyby nie to hobby zanudził by się na śmierć. A zarazem był by najszczęśliwszym człowiekiem od słońcem. Tylko musieli by go zostawić w spokoju jeszcze. A nie budzić co rano na śniadanie. Potem zaganiać do nauki. Potem do tysiąca innych dodatkowych zajęć, które miały polepszyć jego przyszły stan egzystencji. W międzyczasie zmuszając go do jeszcze dwóch posiłku i paru przekąsek. I w tym wszystkim trzeba było zająć się czymś, co nie wygląda na próżnowanie. A na coś pożytecznego. I powiedzenie 'rozmyślam' się nie liczyło. Bowiem według ludzi dyrygujących całym światem było to zajęcie zbędne i nie ciekawe dla innych. Faktycznie, niesłyszenie czyiś myśli jest dosyć tajemnicze i kto wie co on tam stworzy. Jeszcze wywoła kolejną wojnę, albo doprowadzi do upadku obecnego rządku. Dlatego władza tak stara się oduczyć nas myślenia. Puszczają nam odmóżdżające i mało wymagające programy telewizyjne. Zaciekawiają nas psutymi słowami i laniem wody. Jak ja teraz. Już więcej twórczej pasji można z siebie uwolnić biorąc do ręki instrument. Ciało zajmuje się czynnością, która pochłonie szary tłum gapiów a w tym czasie umysł może płynąc w zupełnie innym kierunku.
- Niespecjalnie, czasem wystarczy- tu zrobił gest ręką, znaczący, ze chodzi o pieniądze. - A w pewnych sferach nie jest problemem wynajęcie sali i zaproszenia paruset osób- zrobił znaczącą minę, która miała znaczyć, że powinien rozumieć o co mu chodzi. Sam wątpił aby był na takim poziomie, że filharmonia sama z siebie chciała by aby dla nich zagrał. Matka była inicjatorką takich koncertów. A może ojciec? Kto to tam ich wie. Poclebiało siedemnastolatkowi zdziwienie nauczyciela faktem jego wiedzy. Lubił wyciągac asy z rękawa. Chociaż w jego przypadku są to raczej jokery.
- Wypadało by- odparł wstając. - Gdzie mogę to podpiąć?- spytał pokazując na wzmacniacz.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Richard 


Imię i nazwisko: Richard Storm
Wiek: 32
Orientacja: Homoseksualny
Ubiór: Nagi
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 13
Wysłany: 2015-08-21, 20:34   

- Jeśli pozwolisz, to ja się tym zajmę. – powiedział, ustawiając wzmacniacz. Przykucnął przy nim i zajął się wszystkim, zauważając, że to całkiem niezły sprzęt – Całkiem nieźle się wyposażyłeś. – skomplementował z nieukrywanym podziwem. Nie jedna osoba chciałaby mieć, chociaż w połowie tak dobry sprzęt, ale Feniks miał szczęście, że posiadał jedno z lepszych cacek w branży muzycznej. Po chwili wstał z podłogi i odwrócił się do chłopaka – Dobra, jest podłączone. – uśmiechając się, złapał gitarę z lekką ekscytacją. Nie mógł się doczekać, aż w końcu zagra z Feniksem – Więc, co chciałbyś zagrać? – spytał, dał mu taką wolność wyboru, bo sam zbytnio nie wiedział, co chciał zagrać, a przyjemnie czasem zagrać coś, co niekoniecznie się grało – Jak będziesz wiedział, to możesz zacząć~ – dodał po chwili z uśmiechem. Już nie mógł się doczekać nie tylko wspólnego grania, ale i usłyszenia jak gra MacSwallow, a był pewien, że to nie będzie byle co. Podczas rozmowy wyczuł w głosie chłopaka, że faktycznie lubi grać i nie robi tego z przymusu, jak niektóre osoby, więc spodziewał się, że będzie po prostu epicko.
 
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2015-08-21, 21:09   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Przyjął ze szczerą wdzięcznością pomoc gospodarza. Pozwalało mu to zaoszczędzić energię, którą będzie mógł zagospodarować w inny sposób, albo w ogóle jej nie używać. Druga opcja wydawała się jeszcze przyjemniejsza. Na pochwałę wzruszył tylko ramionami. Nie był nauczony przejmować się ceną produktów a ich jakością. Wiedział, że dobra rzecz jest warta ceny. Poza tym oszczędność była by bezsensowną, jeśli ma się możliwość pofolgowania. O c z y w i ś c i e w y j ą t k i e m j e s t e n e r g i a ż y c i o w a, k t ó r ą t r z e b a o s z c z ę d z a ć! Dlatego nie widział porodu dla którego nie miał by sobie kupić dobrego i niezawodnego sprzętu. Skinął głową w geście podziękowania gdy Richard skończył. Wyjął z pokrowcowa swoje skrzypce i smyczek. Podłączył kabel od wzmacniacza do instrumentu i przeniósł morskie spojrzenie na nauczyciela.
- Hm.. może coś Eddie'go South'a?- spytał robiąc krok do przodu aby stanąć dalej od mebla. Przyjął pozycję do grania, czekając już tylko na coś konkretnego. Bo przecież nauczyciel mógł nie znać danego utworu.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Richard 


Imię i nazwisko: Richard Storm
Wiek: 32
Orientacja: Homoseksualny
Ubiór: Nagi
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 13
Wysłany: 2015-09-03, 20:50   

- Eddie South… Co mógłbym zagrać z nim od niego? – pomyślał, brzdękając na swojej gitarze. Fakt, faktem grał dosłownie kilka razy, kilka jego utworów, ale chyba nadal pamięta jak powinien to zagrać – Dobra, raz kozie śmierć. – dopowiedział sobie cicho i spojrzał na Feniksa. Pomimo, że nie znał umiejętności chłopaka, to widział w nim potencjał i czuł, że nie będzie miał problemu z żadnym utworem, który pochodził od tegoż twórcy.
Przerwał chwilę ciszy i powiedział, patrząc dalej na młodzieńca – Co powiesz na „Snowfall”? Kojarzę ten utwór chyba najlepiej, więc powinienem mógł go zagrać na spokojnie. – posłał kolejny uśmiech chłopakowi, nie spuszczając z niego wzroku. Jego postawa, gdy trzymał instrument była wręcz perfekcyjna i nie ma, co tu porównywać do któregokolwiek z jego uczniów, bo żaden nie mógł się tu porównywać z MacSwallowem zarówno w takich rzeczach jak postawa, jak i na pewno w umiejętnościach.
 
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2015-09-04, 00:03   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Oparł policzek o chłodny instrument a jasne spojrzenie utkwił w gospodarzu, który widocznie się zastanawiał. Sam pewnie zapytany o jakiś utwór konkretnego twórcy miał by problem z wyborem jakiegoś konkretnego. I może problemem nie były by nuty, bo te są zapewne dostępne w internecie, ale samo przywołanie tytułu mogło by sprawić siedemnastolatkowi drobny problem. Zazwyczaj nie przywiązywał większej wagi do nazw. Było je można zmienić, oficjalnie bądź nie. Ale zmieniając dźwięki zmieniało się już wszystko.
- W porządku- zgodził się na wybór szatyna. - Pozwolisz, że przypomnę sobie nuty?- spytał sięgając do kieszeni. Wyjął z niej swojego ifon'a i paroma kliknięciami znalazł to czego potrzebował. Przesuwał wzrokiem po zapisie, po czym rzucił urządzenie na sofę. Chociaż grał wiele utworów niektóre nie były utrwalone równio mocno jak inne. A osobiście wolał by raczej zagrać "Fiddle Blues" ale przecież nie będzie narzucał swoich zachcianek. Wybrany utwór był równie dobry. Kiwnął głową na znak, że mogą zaczynać. Podczas grania przymknął lekko powieki. Jak by odcinając się od świata. Podczas grania zmysł widzenia nie był mu potrzebny. Więc marnowanie energii na patrzenie w przestrzeń nie miało sensu. Delikatnie poruszał się w ryt muzyki. A gdy kończyli już ów otwór albinosowi wpadł do głowy pewien pomysł. Delikatny uśmiech wykrzywił mu suta i w ułamku sekundy przestał grać ustaloną rzecz a zaczął "Fiddle Blues". Oczywiście nie cały utwór. Kilka pierwszych sekund po czym zgrabnie ominął środek i zagrał końcówkę. Oderwał smyczek od strun i otworzył oczy.
- Przepraszam- rzekł w stronę Rick'a a uśmiech zszedł mu z ust. Chciał dodać, coś w styl "poniosło mnie", ale uznał, że mężczyzna zrozumie.

z.t
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna


Toplisty
    Toplista stron Anime&Manga Halo PBF Toplista Anime Strefa Toplista Anime I love PBF Internetowe gry online, gry przeglądarkowe, MMORPG, MMO, RPG online Toplista gier PBF Toplista gier - RPG, MMORPG, Fantasy, Gry Online .: ANIME TOP100 :. BEST PBF - najlepsze polskie pbf rpg ~**~ The Best Of PBF - Play By Forum Toplista Ranking Fabularnych For RPG! Najlepsze fora PBF w sieci!
Wymiana

stat4u
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 8