~Our High School~ Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dyrektorka
2015-01-19, 21:21
Fontanna
Autor Wiadomość
Lexi
Pozytywny lekkoduch


Imię i nazwisko: Lexiss Blanc
Wiek: 19 lat
Klasa: IVB
Orientacja: Homo
Ubiór: Ciemne rurki z przypiętymi przy kieszeniach łańcuchami o różnych długościach, luźny biały t-shirt, rozpięta niebieska koszula w kratkę z podwiniętymi rękawami do łokci, przewieszona przez tułów czarna saszetka, czarna skórzana kurtka, czarno-biała arafatka na szyi, nie zasznurowane do końca czarne workery
Wygląd: 177cm/62kg, krótkie blond włosy, akuralnie pomarańczowe soczewki, kolczyk w wardze
Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 34
Wysłany: 2015-05-28, 20:19   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....-lexi-vt447.htm
   Karta Relacji: http://www.ourhighschool....exiss-vt464.htm


Blond dziewczę już nie zataczało cię leciuteńko, wręcz przeciwnie! Cały chodnik nią atakował nie wspominając tych upartych i zdradliwych krawężnikach. Jak one ją wkurzały! Ilekroć, jakże "zabawny" chodnik bawił się z nią w "Czy tym razem Lex spadnie, czy też nie?" to ten drań - krawężnik - nie pozwalał jej się ponownie dostać na upragniony chodnik. Było już na tyle późno, że na szczęście ruch uliczny był znikomy. Po któreś z kolei "walce" ze wspomnianym, niesfornym chodnikiem i krawężnikiem postanowiła iść ulicą. Przez jakiś czas było całkiem milutko, szła sobie nucąc i śpiewając coś pod nosem robiąc obrób w rytm melodii jaka jej krążyła aktualnie po głowie.
-Dwie szklanki whisky i nagle świat staje się taki piękny!- nic dziwnego, że mówiła nieco głośniej, już nie mówiąc, że miało to pozostać tylko w jej głowie. Kiedy jednak z obu stron zaczęły szarżować na nią krawężniki, blond dziewczę postanowiło uciec na rynek - mniejsze ryzyko kolejnego natarcia ze strony ulicy. Przez te wszystkie obroty, niezbyt zgrabne tańce zrobiło jej się nieco słabiej.
-Osz kurcze... Jest źle... - wymamrotała niewyraźnie do siebie rozglądając się na boki. Dostrzegła tam fontannę, a bardziej pustą ławkę niedaleko fontanny. Czym prędzej udała się w jej stronę i zamiast usiąść niestety na nią wleciała.
-I ty przeciwko mnie... - burknęła groźnie do niewinnej ławki rozsiadając się na niej i odchylając lekko łeb do tyłu. Przymknęła oczy na moment żeby odsapnąć od tej całej chorej sytuacji. Ale to nie był dobry pomysł, jeszcze bardziej jej się pogorszyło. Szybko się zgięła w pół opierając ręce na nogach i tym samym zasłaniając sobie twarz dłońmi.
-Ogarnij się głupia... pfff! Pijana kobieto! Nie pierwszy i ostatni raz piłaś! Będzie dobrze... chyba. - jej myśli dosłownie wychodziły jej z ust, co mogło komicznie wyglądać jak młoda nieco chwiejąca się na ławce babka gada sama do siebie. Po chwili wzięła kilka głębszych wdechów i przetarła rękoma twarz. Próbowała się ogarnąć, co zajęło jej trochę czasu.
_________________
 
     
Hisako


Imię i nazwisko: Hisako Mazuka
Wiek: 22
Ubiór: O.f: Czarna top bluzka, krótka kurtka skórzana , szorty, buty na obcasie.//N.C: Koronkowy stanik, krótka spudniczka, ciemne bolero
Miejsce: Opuszczona fabryka ; Night Club
Wygląd: Ciemne włosy i jasnych oczy. Wzrost nie przekraczający 170cm.
Ekwipunek: portfel, telefon, mała wódka
Dołączył: 11 Lut 2015
Posty: 51
Wysłany: 2015-05-28, 20:57   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....estes-vt480.htm


Ciemnowłosa spojrzała na miejsce gdzie jeszcze przed chwilą znajdowała się osoba kradnąca jej obsługę. Teraz już jej tam nie było. Czyli jednak nie przyszła do kogoś. Albo już wyszły. Hisako uśmiechnęła się do siebie. I upiła parę łyczków napoju, który dostała. W tedy też kątem oka dojrzała na podłodze coś świecącego. Zwróciła się w tego kierunku i rozpoznała w przedmiocie klucze. Musiały komuś wypaść. Może tej dziewczynie? Siedziała tu a wcześniej światła lamp się od tego nie odbijały. W akcie przelotnej dobroci dwudziestoparolatka postanowiła wyjść i spróbować złapać ową istotę. Jednym haustem wypiła całą porcję alkoholu- co okazało się złym pomysłem, bo od razu zaszumiało jej w głowie. Wyjęła pieniędzy i podała je ciemnowłosemu. Potem zeszła z krzesła. Picie i siedzenie było fatalnym pomysłem. Nagle cały wypity trunek spłynął jej do nóg. Zachwiała się co spowodowało mały atak śmiechu. Pochwyciła kluczę z posadzki i ruszyła szybkim i pewnym krokiem do wyjścia. Już na progu powitało ją świeże powietrze nocy. Chwyciła się framugi drzwi i rozejrzała w poszukiwaniu sylwetki jasnowłosej. Dostrzegła ją w końcu. Właśnie zachwiała się i weszła na ulice. Hisako ruszyła za nią niczym szpieg. Kochała to uczucie po wypiciu. Było tak.. inaczej. Zupełnie jak by ktoś odczepił jej od kostek łańcuchy i pozwolił jej odlecieć. Oczywiście pierwszy raz się wznosi więc lot jest pokraczny i chwiejny. Ale w końcu można wykrzyczeć co w duszy gra.
Szła tak za nieznajomą aż do centrum. Jej walka z grawitacją wywoływała uśmiech na ustach kobiety. Chociaż jej samej znacznie lepiej nie szło. To przez ten pośpiech. pomyślała przy kolejnym mocniejszym bujnięciu. W końcu jej cel postanowił się zatrzymać
- Wreszcie- ucieszyła się. Podeszła od tyłu do ławki opierając się o jej oparcie.- Słońce ty moje, zapomniałaś tego- rzekła, chociaż w praktyce mogło brzmieć to nieco inaczej. Wyciągając rękę z kluczami.
_________________
 
 
     
Lexi
Pozytywny lekkoduch


Imię i nazwisko: Lexiss Blanc
Wiek: 19 lat
Klasa: IVB
Orientacja: Homo
Ubiór: Ciemne rurki z przypiętymi przy kieszeniach łańcuchami o różnych długościach, luźny biały t-shirt, rozpięta niebieska koszula w kratkę z podwiniętymi rękawami do łokci, przewieszona przez tułów czarna saszetka, czarna skórzana kurtka, czarno-biała arafatka na szyi, nie zasznurowane do końca czarne workery
Wygląd: 177cm/62kg, krótkie blond włosy, akuralnie pomarańczowe soczewki, kolczyk w wardze
Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 34
Wysłany: 2015-05-28, 21:39   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....-lexi-vt447.htm
   Karta Relacji: http://www.ourhighschool....exiss-vt464.htm


Z medytacji nad swoim losem wyrwał ją kobiecy głos. Chyba tym razem alkohol nieco padł jej na język, gdyż jej odpowiedź brzmiała jak pytające mruczenie, a jej głowa z malutkim opóźnieniem jak zawisła odwrócona do nieznajomej kobiety. W jej nieobecnych, zachlanych oczach można było dostrzec mały błysk.
-Ty jesteś! - znów uniosła swój charakterystyczny głos zrywając się jak poparzona na równe nogi. Rzecz jasną w tym samym momencie wskazywała palcem na ciemnowłosą dziewczynę. Przez kilkanaście sekund można jej reakcja się nie zmieniła, oczywiście opóźniony nieco zapłon to u mnie normalka jak się nieco upije. Po chwili zmarszczyła brwi, jej usta wykrzywiły się w subtelny grymas, a ręka którą wskazywała na ową dziewczynę opadła. Przyjrzała jej się nieco przekręcając głowę raz na prawo, a raz na lewo.
-Ktoś ty? - w końcu zapytała się nieco otępiale kończąc "wstępne oględziny" kobitki. Wtedy też dostrzegła swoje kluczę w jej rękach.
-Ło! Bawi... - przerwała ponieważ czkawka ją dorwała, olewając próbowała dalej się wysłowić.
-Bawi...sz, się ma... gią?! Te...ż Ci coś... poka...że. - w końcu jakoś udało jej się to wydukać, nie wliczając przerw na czkanie. Dalej nie dopuszczała do słowa nieznajomej.
-Zrób...my tak... - znów urwała zdanie aby nabrać trochę więcej powietrza.
-Ja Ci pokaże.... sztuczkę. Jeśli się pomylę, lub mi nie wyjdzie to... - usiadła i zaczęła się złościć przez czkawkę. Po króciutkiej przerwie na okiełznanie wcześniej wspomnianego problemu kontynuowała dalej:
-To zatrzymasz klucze i będę dla Ciebie tańczyć, natomiast jeśli mi wyjdzie to zabieram ze sobą klucze, a Ty mi zaśpiewach, o! - w końcu bez problemu dokończyła swoją jakże (nie)urzekającą wypowiedź. Nie skumała, że to są jej klucze, że jej mały zakład jest nieco dziwny, a tym bardziej bezsensowny i durny, ale cóż... Pijanym się wybacza, prawda?
-To jak? Przyjmujesz zakład? - mówiąc lekko się szczerzyła, tak dla pewności, żeby nią dalej tak nie miotało na ławce oparła się ręką o brzeg ławki.
_________________
 
     
Hisako


Imię i nazwisko: Hisako Mazuka
Wiek: 22
Ubiór: O.f: Czarna top bluzka, krótka kurtka skórzana , szorty, buty na obcasie.//N.C: Koronkowy stanik, krótka spudniczka, ciemne bolero
Miejsce: Opuszczona fabryka ; Night Club
Wygląd: Ciemne włosy i jasnych oczy. Wzrost nie przekraczający 170cm.
Ekwipunek: portfel, telefon, mała wódka
Dołączył: 11 Lut 2015
Posty: 51
Wysłany: 2015-06-23, 00:21   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....estes-vt480.htm


Nagły zryw zmusił Hisako za podążeniem wzrokiem za jasnowłosą. Spowodowało to lekką dezorientację, czego następstwem było zdziwienie gdy oskarżycielski palec został wycelowany prosto na nią. Zamrugała kilka razy. Powieki wydawały się teraz jakoś dziwnie ciężkie, dlatego podnoszenie ich trochę trwało. W końcu po kilku sekundach wyrwało się z gardła kobiety krótkie:
- Jestem!- w zasadzie pozbawione większego ładu i składu. Było jednak przepełnione dziwną pewnością siebie, co świadczyło, że faktycznie Mazuka jest. Potem na twarzy gubicielki kluczy pojawił się grymas. Wywołało to mała falę śmiechu ze strony brunetki. Po czym z uprzejmym zdziwieniem odpowiedziała:
- Ja? Jehhhem...- zrobiła płazę- jeehhhem...- postanowiła się bardziej skupić, bowiem język nie chciał mówić tego co ona- jeeehhhem..kurwa...- zdała sobie sprawę, że już nie pamięta co właściwie chciała powiedzieć. Wzruszyła więc ramionami. Znów skupiając się na tej istocie. Ona też zaczęła mieć problem z wysłowieniem się. Wywołało to uśmiech na twarzy dwudziestolatki. Miło widzieć kogoś w podobnym stanie. Musiała się niezłe napracować by zrozumieć co ta chce jej przekazać. W między czasie przełożyła nogę przez oparcie ławki i pokracznie stanęła na deskach siedzenia. Zachwiała się i szybko usiadła. Stwierdzając przy tym, że chyba łatwiej by jednak było pójść na około by usiąść. Na układ jasnowłosej z powagą przytaknęła. W tamtej chwili ów układ wydawał jej się całkiem rozsądny. W końcu to bardzo poważna sprawa. Pokiwała z entuzjazmem głową i wpatrywała się w nieznajomą czekając na dalszy rozwój wydarzeń.
_________________
 
 
     
Lexi
Pozytywny lekkoduch


Imię i nazwisko: Lexiss Blanc
Wiek: 19 lat
Klasa: IVB
Orientacja: Homo
Ubiór: Ciemne rurki z przypiętymi przy kieszeniach łańcuchami o różnych długościach, luźny biały t-shirt, rozpięta niebieska koszula w kratkę z podwiniętymi rękawami do łokci, przewieszona przez tułów czarna saszetka, czarna skórzana kurtka, czarno-biała arafatka na szyi, nie zasznurowane do końca czarne workery
Wygląd: 177cm/62kg, krótkie blond włosy, akuralnie pomarańczowe soczewki, kolczyk w wardze
Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 34
Wysłany: 2015-06-24, 12:19   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....-lexi-vt447.htm
   Karta Relacji: http://www.ourhighschool....exiss-vt464.htm


Blonynka zaśmiała się kiedy ciemnowłosa miała problem z wysłowieniem się. Lex nie miała ani razu problemu z wysłowieniem się po alkoholu, trafiał on bardziej w jej głowę i nogi. Wstała z ławki ściągając saszetkę i grzebiąc w niej. Wyciągnęła karty, zapałki i niewielkich rozmiarów kulkę, która miała charakterystyczny, dający po ochach czerwony kolor.
-Na początku muszę się dowiedzieć, czy wierzę... Wróć! Czy wierzysz w magię. - mówiąc schowała karty do tylnej kieszeni, a kulkę do którejś kieszeni z przodu.
-W tej chwili ta informacja jest najważniejsza na świcie, więc dobrze się zastanów! - ciągnęła dalej z powagą na twarzy. Ściągnęła prawie że jednym szybkim ruchem kurtkę. Miała to opanowane do takiego stopnia, że nie ważne w jakim byłaby stanie to i tak jej to wyjdzie, wszystko dzięki jej hobby. Następnie, już mniej efektywnie i bardziej komicznie ściągała koszule, pomiędzy szarpaniem się za rękawy dziewczę traciło swoją małą kontrolę nad nogami, co spowodowało o dwa zbędne kroczki w jeden bok, a w drugi przykładowo trzy kroczki. Kiedy już się uporała ze stawiającą opór koszulą, ponownie założyła kurtkę.
-To jak mogę zaczynać? Pokażę Ci trzy sztuczki, jeśli żadna z nich nie urzeknie Twojego serduszka - ja śpiewam, a jeśli chociaż dwie Cię zaciekawią - Ty mi tańczysz. - to nic, że porąbały jej się wygrane i zapomniała o wspomnianych kluczach, w końcu nie one były tu najważniejsze - w jej mniemaniu. Przypomniała z jeszcze większą powaga nieco zmieniome reguły i wyczekiwała jakiegoś sygnału od nieznajomej
_________________
 
     
Hisako


Imię i nazwisko: Hisako Mazuka
Wiek: 22
Ubiór: O.f: Czarna top bluzka, krótka kurtka skórzana , szorty, buty na obcasie.//N.C: Koronkowy stanik, krótka spudniczka, ciemne bolero
Miejsce: Opuszczona fabryka ; Night Club
Wygląd: Ciemne włosy i jasnych oczy. Wzrost nie przekraczający 170cm.
Ekwipunek: portfel, telefon, mała wódka
Dołączył: 11 Lut 2015
Posty: 51
Wysłany: 2015-07-05, 12:44   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....estes-vt480.htm


Hisako ze skupieniem przyglądała się dziewiętnastolatce. Pytanie wprawiło ją w zakłopotanie. Bowiem jak można odpowiedzieć na tak trudną rzecz. Pierwszą myślą brunetki bylo, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Potem pomyślała o wszystkich rzeczach, na które wyjaśnienia nie możemy znaleźć odpowiedzi i o czarodzieju który z kapelusza wyciągnął świat. Kiwnęła więc głową. Zaraz jednak przypominając sobie pewnego iluzjonistę u którego było ewidentnie widać niedopracowanie.
-Zależy jaką magię m..- zawahała się. Chyba dokładnie wiedziała jaką magię ma na myśli owa duszyczka. Poprawiła więc wypowiedz- zależy jak ją przedstawisz. - przepraszający uśmiech zagościł na jej ustach. Przyjęła propozycję Lexi i mocno zastanowiła się czy faktycznie wierzy. W tym stanie prawdopodobnie uwierzyła by we wszystko co zrobiła by dziewczyna. Oczywiście nie dopuściła tego do świadomości, bowiem jak by to tak dopuścić, że nie myśli się racjonalnie.
- W porządku, zaczynaj- przytaknęła i znów zapatrzyła się na jasnowłosą z fascynacją i ogromnym skupieniem. Trzeba powiedzieć, że to drugie po alkoholu jest nie lada trudne więc Hisako naprawdę się starała.
_________________
 
 
     
Lexi
Pozytywny lekkoduch


Imię i nazwisko: Lexiss Blanc
Wiek: 19 lat
Klasa: IVB
Orientacja: Homo
Ubiór: Ciemne rurki z przypiętymi przy kieszeniach łańcuchami o różnych długościach, luźny biały t-shirt, rozpięta niebieska koszula w kratkę z podwiniętymi rękawami do łokci, przewieszona przez tułów czarna saszetka, czarna skórzana kurtka, czarno-biała arafatka na szyi, nie zasznurowane do końca czarne workery
Wygląd: 177cm/62kg, krótkie blond włosy, akuralnie pomarańczowe soczewki, kolczyk w wardze
Dołączył: 14 Sty 2015
Posty: 34
Wysłany: 2015-07-11, 15:16   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....-lexi-vt447.htm
   Karta Relacji: http://www.ourhighschool....exiss-vt464.htm


Mają już zgodę na swoje małe show stanęła w miarę prosto przed ciemnowłosą rzucając do niej zapałki i podciągając rękawy kurtki lekko do góry.
-Sprawdź czy pudełko jest puste. - mówiąc wyciągnęła czerwoną kulkę i bawiła się nią palcami, czekając na werdykt dziewczyny. Kiedy rzuciła do niej pudełko z zapałkami było słychać, że w środku są zapałki, więc potrafiła przewidzieć odpowiedź. Gdy już dziewczę jej odpowiedziało podała jej teraz kulkę.
-Przyjrzyj się - jest to zwykła gumowa kulka. Pościskaj ją czy coś, żeby później nie było, że jest ona specjalnie zrobiona do takich zabaw. - dodała przyglądając się chwilę ciemnowłosej, która miała teraz obadać wspomniany przedmiot. Lex liczyła się z tym, że dziewczyna mogła jej nie wierzyć, że to prosta, zabawkowa piłeczka, i nie miała zbytnio pomysłu jak jej to udowodnić słownie. Dla niej liczyły się umiejętności, a nie rekwizyty, dlatego często korzystała z najzwyklejszych rzeczy jakie można dostać w mieście. Gdy już odzyskała kulkę złapała ją kciukiem i wskazującym palcem.
-No to teraz patrz. - mówiąc wolną dłonią zasłoniła kulkę i trzy razy delikatnie nią machnęła, a następnie odsłoniła obie dłonie, które były puste.
-Jak możesz sprawdź pudełko z zapałkami. - była pewna, że kuleczka teraz znajduje się w pudełku, czekała tylko na jakąkolwiek reakcje dziewczyny na takie coś.
_________________
 
     
Hisako


Imię i nazwisko: Hisako Mazuka
Wiek: 22
Ubiór: O.f: Czarna top bluzka, krótka kurtka skórzana , szorty, buty na obcasie.//N.C: Koronkowy stanik, krótka spudniczka, ciemne bolero
Miejsce: Opuszczona fabryka ; Night Club
Wygląd: Ciemne włosy i jasnych oczy. Wzrost nie przekraczający 170cm.
Ekwipunek: portfel, telefon, mała wódka
Dołączył: 11 Lut 2015
Posty: 51
Wysłany: 2015-08-02, 12:29   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....estes-vt480.htm


Ledwo udało jej się złapać pudełeczko. Zakres koordynacji spadał po kilku wypitych szklaneczkach. Teraz miała jednak więcej szczęścia i chociaż za pierwszym razem zapałki wyślizgnęły się jej spod palców, w kolejnej chwili wykonała szybki ruch i złapała je zanim dotknęły ziemi. Widocznie organizm zareagował machinalnie, bo raczej sama by tego nie zdoła zrobić.
Potrząsnęła pudełeczkiem, chociaż w trakcie lotu i łapania słyszała odgłos obijających się zapałek. Potem delikatnie palcem wysunęła je, aby na nie spojrzeć.
- Nie jest- odpowiedziała tykając drewno palcem drugiej dłoni.Położyła pudełko na kolanie i chwyciła piłkę. Ścisnęła ją z uwagą. Obejrzała z każdej strony i jeszcze raz spojrzała na zapałki. Oddała zabawkę i znów wzięła do dłoni zapałki, tym razem je zamykając. Obserwowała uważnie piłkę, ale ta zniknęła. Hisako zamrugała kilka krotnie, nierozumiejąca. Otworzyła pudełko, tak jak poleciła jej jasnowłosa. A w środku? Znajdowała się piłeczka. Dotknęła ją palcem, aby sprawdzić czy to aby na pewno ona. W pierwszej chwili n jej ustach pojawił się lekki uśmiech, ale zaraz potem zaczęła się śmiać.
- Ojej, niesamowite!- wykrzyknęła ocierając łezkę, która zakręciła jej się koło oka.
- Jesteś czarodziejem! Pokażesz mi coś jeszcze?- spytała przestając się śmieć i znów z uwagą przypatrując się nieznajomej.
Naglę z tylnej kieszonki szortów wydobył się ostry dźwięk dzwonka. Hisako wyprostowała się i wyjęła dzwoniące urządzenie z kieszeni.
-Halo?- odebrała nie patrząc na wyświetlacz i nie wiedząc kto zakłóca jej czas. W słuchawce odezwał się znajomy głos szefowej. Dziewczyna poprawiła się i wsłuchała w słowa wypowiadane przez kobietę. Pomacała się po kieszeniach i spostrzegła brak portfela. Więc nie tylko blondynka czegoś zapomniała z klubu. Brunetka podziękowała za informacje i rozłączyła się.
- No złotko, tak się złożyło, że muszę już iść, ale liczę, że jeszcze mi coś pokażesz- rzuciła w jej kierunku klucze, co oczywiście jej nie wyszło. Przeprosiła i ruszyła z powrotem do miejsca pracy.
/z.t/
_________________
 
 
     
Ourell 
Trener koszykówki


Imię i nazwisko: Ourell [Nathaniel] Jerys
Wiek: 26 lat
Orientacja: biseksualista
Ubiór: czarna bokserka z napisem "KEEP CALM AND BDSM" długie ciemne spodnie i szara bluza
Miejsce: Opuszczona fabryka / Fontanna
Wygląd: Blondyn, ciemne oczy, blaszka na nosie, kolczyki w uszach. 190cm wzrostu
Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 519
Wysłany: 2015-11-13, 23:13   
   Karta Postaci: www.tnij.org/kpour
   Karta Relacji: www.tnij.org/krour


Nie był pewien czy Seth już mógł wyjść ze szpitala, jednak nie miał zamiaru pytać, tym bardziej prawić morałów czy cokolwiek. To sprawa trzydziestolatka, zresztą on na jego miejscu, gdyby nie miał młodszej siostry, która miała tylko jego też by się zwinął gdzie indziej. Spojrzał na swoją zszytą rękę i westchnął. Spotkał tego chłopaka, wyszedł z nim i co dalej? Nie było szans na wspólne powspominanie. Nie był nawet pewien o czym mógł, a na jaki temat nie powinien z nim rozmawiać. Czy Wimsey miał jakiekolwiek rodzeństwo? Ile właściwie miał lat? Mieszkał sam? Gdzie sie poznali? Kiedy widzieli się po raz ostatni? Cóż na ostatnie pytanie może mniej więcej sam sobie odpowiedzieć. Na pewno ich ostatnie spotkanie miało miejsce przed wybyciem do woja. Wyglądało też na to, że nie byli wrogami. W końcu inaczej by się Seth przy nim zachowywał... Po wyjściu ze szpitala Ourell milczał, ale nie dziwne skoro nie wiedział jak zacząć rozmowę, prawda? A to zabawne, bo nigdy nie miał z tym problemu, nawet przy obcych. Problem, że osoba z którą szedł nie była obca, a jednak nie wiedział o niej praktycznie nic. To tak głupie uczucie, że Jerys chętnie kopnąłby mijany właśnie śmietnik, o albo ten słup... albo cokolwiek innego. Szli tak, aż doszli do fontanny w parku. Nie było to miejsce wielce oddalone od budynku, który opuścili, więc dojście tu zajęło im parę minut.
- To... co u Ciebie? - Zapytał poprawiając rękaw bluzy. Trzeba było w końcu jakoś zacząć. Pewnie gdyby on tego nie zrobił, to Seth by sie odezwał, ale blondyn nie chciał dłużej czekać.
_________________
 
     
Seth 


Imię i nazwisko: Seth Wimsey
Wiek: 30
Orientacja: Hetero
Multikonto: ~
Ubiór: szaro-zielona bluza z czrwonymi obszyciami, czarne spodnie, sportowe buty, czerwone rękawiczki bez palców.
Miejsce: Szpital
Wygląd: http://i61.tinypic.com/2mdrqzp.jpg
Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 29
Wysłany: 2015-11-18, 21:37   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....jiego-vt415.htm
   Karta Relacji: ~


Przeszli przez teren szpitala i już po chwili kroczyli ulicą. Seth niespecjalnie zastanawiał się jaki jest cel ich podróży. W zasadzie nie był całkiem pewien czy podróż można określić jako 'ich' skoro szli i milczeli. Trzydziestolatek podczepił się młodszego uznając za wręcz oczywiste, że ten chce spędzić z nim czas. Logika pijanego. Z drugiej strony był mu wdzięczny za niemieszanie czynności. Chodzenie i mówienie, w tym momencie, mogło wykraczać poza możliwości jego organizmu. Chociaż w sumie sam Wimsey czuł, że jego umysł dochodzi do momentu nieprzyjemnego trzeźwienia. Przyśpieszonego przez incydent na schodach i zapewne gdyby nie ów incydent do rana nie myślał by w jako taki sposób.
- Dzień jak co dzień- odparł kompletnie nie zdając sobie sprawy, że za czasów kiedy znali się z Ourel'em jego sięganie po kieliszek było czymś kompletnie innym. Głównie z powodu, że robił to w celach rozrywkowych i nie pozwolił by sobie na bycie w takim stanie. Ponadto gdy wychodził z domu zazwyczaj towarzyszyła mu Kei. Co powodowało, że razem się kontrolowali. Teraz stwierdzenie 'dzień na co dzień' oznaczało, że nie pamięta co robił. Albo częściowo nie pamięta. - Kacyk moralny dopadł mnie dziś- dodał uśmiechając się, co kompletnie nie grało z jego twarzą. -No, no. Ciebie coś ciekawszego pewnie sprowadziło w takie miejsce.. i wyjechałeś gdzieś- przypomniało mu się w trakcie mówienia. -Jak było? Miałeś dać znać jak wrócisz...i wysłać pierodlona kartkę na świeta- coś mu się wydawało, że żartowali sobie przed wyjazdem blondyna o wysłaniu pierdolonej kartki.
_________________

The food I eat is poison or
I eat no food cause I can't find a store

#003333
 
     
Ourell 
Trener koszykówki


Imię i nazwisko: Ourell [Nathaniel] Jerys
Wiek: 26 lat
Orientacja: biseksualista
Ubiór: czarna bokserka z napisem "KEEP CALM AND BDSM" długie ciemne spodnie i szara bluza
Miejsce: Opuszczona fabryka / Fontanna
Wygląd: Blondyn, ciemne oczy, blaszka na nosie, kolczyki w uszach. 190cm wzrostu
Wiek: 24
Dołączył: 21 Maj 2013
Posty: 519
Wysłany: 2016-01-09, 20:02   
   Karta Postaci: www.tnij.org/kpour
   Karta Relacji: www.tnij.org/krour


Dzień jak co dzień... no tak. Tylko jak on do cholery ma to rozumieć? Przecież nie widzieli się mnóstwo czasu, a ponadto Ourell nawet nie pamiętał jaki Seth był przed jego wyjazdem. Powiedzenie tego jednak na głos wciąż wydawało się głupie. Nawet jeżeli ten ciemnowłosy chłopak był bliskim przyjacielem Jerysa, a kiedyś było to możliwe... to on tego nie pamiętał. Może jednak kopanie przypadkowych przedmiotów po drodze nie było złym pomysłem? To dobry sposób by dać upust emocjom. No dobra, może jednak jeszcze poczeka nim pozwoli sobie na takie zachowanie. Ciekawe jak dokładnie zapamiętał go ten chłopak. W końcu blondyn przed wojskiem był nieco inny...głównie z wyglądu. W końcu wrednym gnojkiem to był zawsze. Dlatego gdy był młodszy ludzie narzekali, że jest problematyczny. Ale wracając do wyglądu... jego ciało nie było takie pocięte, również nie było blaszki na nosie. Odczuł małą ulgę gdy Seth ponownie się odezwał. No, teraz to już wiedział więcej. Niewiele, ale jednak zawsze coś. Gdy chłopak skończył mówić Ourell wskazał na ławkę obok fontanny, a za moment podszedł do niej i zwyczajnie usiadł. Gdy towarzysz do niego dołączył spojrzał na niego. Dlaczego samo przyglądanie się nie sprawia, że mógłby odzyskać wspomnienia? Kartka? Jaka kartka? Być może naprawdę byli na tyle blisko, że mu to obiecał.
- Byłem w wojsku - zaczął, bo to chyba była najważniejsza informacja ze wszystkich.
- Ze względu na pewne sytuacje, które miały miejsce, wróciłem do domu szybciej niż było to planowane. - Po tych słowach zacisnął zęby, ze względu na bolesne wspomnienia, które pojawiły mu się przed oczami. Zresztą jak powinien to powiedzieć? Co to w ogóle ma być? Już nie pamięta kiedy tak się przejmował drugą osobą... nie licząc jego siostry.
- Zapomniałem. - odpowiedział w końcu nie tłumacząc czy miał na myśli wysłanie kartki czy powiadomienie o powrocie, czy cokolwiek innego.
_________________
 
     
Seth 


Imię i nazwisko: Seth Wimsey
Wiek: 30
Orientacja: Hetero
Multikonto: ~
Ubiór: szaro-zielona bluza z czrwonymi obszyciami, czarne spodnie, sportowe buty, czerwone rękawiczki bez palców.
Miejsce: Szpital
Wygląd: http://i61.tinypic.com/2mdrqzp.jpg
Dołączył: 05 Sie 2014
Posty: 29
Wysłany: 2017-02-10, 15:55   
   Karta Postaci: http://www.ourhighschool....jiego-vt415.htm
   Karta Relacji: ~


Usiadł albo raczej opadł na ławkę obok niego. Jego obolałe ciało nie przyjęło tego dobrze. Plecy bolały go tak jak by przez cały dzień ktoś go kopał. Skrzywił się lekko próbbując znaleźć jakąś wygodną pozycję w której zminimalizuje dyskomfort istnienia. A nie było to łatwe. W końcu usadowił się jakoś pół bokiem, jedną ręką opierając się o kolanu. Druga zaś powędrowała do kieszeni ponownie je przeszukując. Niestety i tym razem palce nie natrafiły na to czego pragnęły dotknąć.
- No tak, chyba coś mówiłeś, że o będzie coś takiego- mruknął zastanawiając się. Wyjazd Ourela był osadzony niedługo przed tym jak zmarła Kei. A tamten okres można nazwać dziura w życiorysie. Zerknął na niego zaciekawiony.
- Wojsko nie sprostało twoim oczekiwaniom? - spytał po czym dał sobie chwilę na wzięcie głębszych wdechów. Ból pleców utrudniał mu oddychanie, ale postanowił sobie, że będzie udawać, ze wcale tak nie jest. Równocześnie zastanawiał się czy jak już zupełnie wytrzeźwieje nie skona przybity prawdziwą falą tego co czuło jego ciało.
_________________

The food I eat is poison or
I eat no food cause I can't find a store

#003333
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna


Toplisty
    Toplista stron Anime&Manga Halo PBF Toplista Anime Strefa Toplista Anime I love PBF Internetowe gry online, gry przeglądarkowe, MMORPG, MMO, RPG online Toplista gier PBF Toplista gier - RPG, MMORPG, Fantasy, Gry Online .: ANIME TOP100 :. BEST PBF - najlepsze polskie pbf rpg ~**~ The Best Of PBF - Play By Forum Toplista Ranking Fabularnych For RPG! Najlepsze fora PBF w sieci!
Wymiana

stat4u
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 10