~Our High School~ Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Las
Autor Wiadomość
Viorel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-19, 17:02   

Dziewczyna zareagowała znudzona... (no cóż, a starałem się, aby nie czuła się odrzucona jakbym zaczął rozmawiać tylko z blondynem...), chłopak natomiast inaczej. Lepiej. Nie żeby Viorel ich porównywał, ale chciał już mieć o nich jakieś zdanie.
- Sam nie wiem, w której jestem. - powiedział wzruszając ramionami. Ale po chwili sobie przypomniał. Jakoś nie przywiązywał szczególnej wagi do klas, dlatego nie wiedział, do jakiej został przydzielony. - Chyba... II a... Tak. A Ty? - zwrócił się do Navaho bo do dziewczyny nie było sensu, skoro nie przejawiała żadnego zainteresowania rozmową. Chociaż może po prostu udawała twardą w razie czego. W razie jakby, może tak pomyślała, mieli się na nią rzucić itd...
 
     
Lariska
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-20, 19:30   

Dziewczyna pochiliła nieco głowę maskując leciutki uśmieszek. Gdy uniosła ją, ponownie na twarzy gościł wyraz absolutnego znudzenia. Tylko nieco mniejszego. Jednak ktoś uważny mógł to zauważyć.
- Jestem w IB. - odpowiedziała tym samym tonem. Skierowała wzrok na blondyna, potem na szatyna. Dodając nutkę zaciekawienia do głosu zapytała - Skąd pochodzicie?
Nie wyglądał na tutejszego. Ona zresztą też nie była "tutejsza". Szatyn pewnie też miał "obce" korzenie.
 
     
Navaho
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-20, 20:41   

Navaho przeanalizował odpowiedzi obojga, a na pytanie Viorela odpowiedział:
- Jestem w II B... Czyli najwidoczniej klasę wyżej od ciebie,
Larisko
- spojrzał na dziewczynę, której wyraz twarzy wskazywał
znurzenie. Trochę go to zaczęło dręczyć- zastanawiał się, czy jakoś
wybrnie z tej sztywnej atmosfery... - A jeśli chodzi o twe pytanie,
to przyjechałem z Wakkanai, a raczej mieszkałem pod nim... Chyba że chodzi
ci o korzenie? To już bardziej skomplikowane...
- wypowiadając
ostatnie słowa drapał się po potylicy, lekko się uśmiechając. Pytanie
dziewczyny spowodowało, że przed jego wzrokiem przeleciało całe drzewo
genealogiczne jego rodu...[/center]
 
     
Viorel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-21, 17:12   

Viorel urodził się w Japonii, w Tokio, o ile dobrze pamiętał. Nie żeby miewał problemy z pamięcią, ale nie interesował się czymś takim jak pochodzenie.
- Japonia. Tokio. - powiedział i spojrzał z pogardą na Lariskę. - Jeśli Cię to nudzi, to możesz sobie pójść. Nikt Cię nie zmusza do rozmawiania z nami.
Był znużony tym, w jaki sposób zachowuje się dziewczyna. Jeśli nudzi ją ta sytuacja, to niech sobie stąd pójdzie, proste. Nie żeby Viorel ją wyganiał, czy coś, po prostu stwierdzał, co dziewczyna może teraz zrobić.
 
     
Lariska
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-21, 20:02   

Lariska wysłuchała chłopaków z tym znudzonym wyrazem twarzy. Na uwagę Viorela opuściła głowę żeby nie widzieli jej oczu, mimo że na ustach błąkał się krzywy uśmiech.
- Naprawdę Viorel? - powiedziała spokojnym - już nie znudzonym - tonem. Mimo to nie zdołała powstrzymać tego swojego krzywego uśmiechu. - Oceniać po pozorach? A tak w ogóle jestem z Norge.
Zdołała opanować swoje mięśnie twarzy, i znów miała ten ni to spokojny, ni to znudzony wyraz twarzy.

//sorry, komp był w naprawie.
 
     
Navaho
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-22, 13:47   

Lekki chłodny wiatr wiał wśród ośnieżonych gałęzi, unosząc z nich płatki
śniegu. Dźwięki kruków roznosiły się wokół. Z pobliskich drzew i krzewów
dochodził trzepot skrzydeł, zrywających się do lotu ptaków. Blondyn
przyglądał się im w zamyśleniu, oparty o ścięty pieniek, jednocześnie
słuchając obojga towarzyszy. Podejście chłopaka trochę go zaskoczyło i
zasmuciło, ale z drugiej strony miał trochę racji. Navaho przeniósł
wzrok na dziewczynę i przyglądał się jej uważnie. Zastanawiał się, co
dzieje się teraz w głowie Lariski. Intrygowało go jej zachowanie.
- Hm... Ciekawe. A gdzie leży ta miejscowość? zwrócił się do brunetki.[/center]
 
     
Viorel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-23, 17:30   

No cóż, do tej pory byłem tym dobrym. Teraz dowie się, jaki naprawdę jest Viorel. Oczywiście, każdy kto zna bruneta wie, że jest on arogancki, chamski, dokuczliwy... Po prostu niesympatyczny. Viorel na początku tej znajomości starał się, aby niczego nie zepsuć, ale w końcu ta zła strona Viorel'a się odezwała. Taki szatan.
- Tak. Naaaaprawdę. - ziewnął chłopak.
Jej zachowanie było naprawdę dziwne. Takie jak Viorel'a. Pasowali do siebie. Chłopak na początku ostatnio poznanych osób, był zły, obojętny, a potem cały czas się uśmiechał. Byli dziwni. Jesteśmy dziwni... Czy to normalne?
- Navaho, to pewnie jakaś wioska zabita dechami. Widać... - uśmiechnął się kąśliwie do dziewczyny. - Samo jej zachowanie o tym świadczy. Jak dresiarz. - brunet zawsze nazywał dresiarzami osoby, które myślały że są straszne, twarde itd.
 
     
Lariska
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-23, 18:50   

Przyjemna cisza była przerywana tylko odgłosami kołysząc się gałęzi u szczytów drzew, gdzie mógł je dorwać wiatr. O ile oczywiście nie liczyć trójki nastolatków w "rozmowie". Ale to takie bzdety....
Dziewczyna miała odpowiedzieć Navaho, gdy wtrącił się Viorel. A takiemu typowi ludzi lubiła przytrzeć nosa.
- Botengård leży jakoś w środkowej Norwegii, w gminie Bjugn, w regionie Południowym Trøndelag, na północ od miasta Brekstad i 10 mil od Trondheim, z fiordem na zachodzie, i jeziorami Liavanet na północy oraz Brekkvatnet na wschodzie. - Wszystko to powiedziała na jednym tchu, co mogło być zaskakujące, dla kogoś kto nie nurkował w 10 stopniowej wodzie. Wzięła głebszy wdech i spojrzała na Viorela, z zamiarem odpowiedzienia. - Nazywaj mnie dresem, mam głeboko co o mnie sądzisz... misiaczku.
Dziewczyna obserwowała uważnie reakcje chłopaków, niemalże przeszywającym wzrokiem. Blondyn wyglądał przyjaźnie. Szatyn za to uśmiechał się jak Álf. Aż miało ochotę mu się przyłożyć.
 
     
Navaho
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-24, 17:00   

Sytuacja zaczęła przybierać niemiły charakter. Oboje rozmówców zaczęli sobie dogryzać. " No, teraz na pewno nie będzie sztywno, ale mogliby się nie kłócić... Rany, po co te zgryźliwości..."- pomyślał chłopak. Jego mina dotychczas wesoła i uśmiechnięta, zmieniła się diametralnie. Przybrał maskę obojętności. Spoglądał na oboje, zastanawiając się, jak załagodzić prawdopodobnie nadchodzący konflikt... W przeszłości nie był osobą, która rozdzielała kłócących się, chyba że któryś z jego kolegów został napadnięty przez kilku gangsterów (z jednym powinni sobie sami radzić, gdyż wtrącenie się do konfliktu mogło być źle postrzegane, a obroniony pokryłby się hańbą), Nie mógł stać obojętnie...
- Ehhh... I po co to? Pozory mogą mylić, więc mogło ci się wydawać, że ona nie jest w ogóle zainteresowana rozmową... Szczególnie, że na początku, w sumie nie było tematu, który byłby jakoś zajmujący... Ale po co od razu obrażać się wzajemnie? Proszę was, uspokójcie się... Zresztą pierwsze spotkania zawsze są sztywne, lecz to nie powód, by się zaczepiać o... sam nie wiem co nawet...- powiedział to spokojnym, znudzonym głosem, obserwując reakcje obojga... Ciężko w ogóle mu było dobrać słowa, by nie zabrzmiały źle, ale starał się zrobić, co w jego mocy...
 
     
Viorel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-25, 17:53   

Kiedy dziewczyna zaczęła swą przemowę, Viorel uśmiechnął się zadziornie. No proszę... Proszę...
- Pewnie uczyłaś się tego cały dzień, co? - zaśmiał się brunet, a pomimo tego że należał do "typów spod ciemnej gwiazdy" to gdy się śmiał, wyglądał bardzo uroczo. To psuło jego wizerunek - jak to często określał, więc starał się nie okazywać tego uczucia.
Kiedy przebrzmiały jej kolejne słowa, chłopak podniósł się z ziemi i trzymając w palcach prawej ręki papierosa, objął ramieniem Lariskę.
- Tak. Ja Ciebie też kocham. - uśmiechnął się szeroko, a zaraz... Mina pełna nienawiści. - Shine! - burknął pod nosem i odsunął się od dziewczyny.
Lubił takie droczenie się... Zaraz, zaraz. Normalnie jak w mangach... Nienawiść... A tak naprawdę skrywana miłość. Ale... Nie w tym wypadku, na pewno nie... Lekkie wahanie się w myślach Viorel'a mogło świadczyć o tym, że całkiem nie jest tego pewien.
Kiedy odezwał się Navaho, arogancki typek spojrzał na niego z podziwem.
- No, no, no... Ależ Navaho, nie widzisz jak my się ubóstwiamy? Nawet jesteśmy do siebie podobni... - Viorel zrobił Larisce "puci, puci" w policzek. - Prawda? - powiedział przez zaciśnięte zęby spoglądając na dziewczynę. Powiedz: prawda? Uniknijmy złości tego kochanego blondynka... Nie chcemy posmakować jego pięści, co?
Jednak to Viorel spoglądał z uznaniem na siłę Navaho. Mógłby rąbać mi drewno na zimę...
 
     
Lariska
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-25, 21:21   

Dziewczyna, nieco zdziwiona pozą Nava i Vióra, uniosła jedynie brew. W głebi duszy za to zachihotała, bo jej nick w necie to właśnie "rana".
- Jeg hate den små Alf. - Mruknęła pod nosem, pochylając nieco głowę. Podniosła ją, przenosząc wzrok na Viorela. Gdy ją obiął, ściskała pięść bu przywalić, jednak dość szybko się odsunął. Z tym też rozluźniła dłoń, i pozwoliła mu mówić. Ale to "puci puci", to była przesada. Dziewczyna złapała jego rękę za ramię, po tem przedramię, wykręciła, i docisnęła do pleców. W skrócie wykręciła mu rękę. Miała nadzieję że nie jest kruchy na tyle, żeby rękę mu złamać.
- Tak, nawet cię lubię Alfie. - powiedziała spokojnie, nieco rozbawiona i puściła jego rękę. Spodziewałasię reakcji w stylu "f*ck", "cholera, to boli", czy coś takiego od szatyna. Jednak bardziej skupiałą się na reakcji blondyna. Wiedziała że szatyn walnie jakąś ciętną ripostę, ale z tym blondynem może dojść do rękoczynów.
 
     
Navaho
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-26, 14:46   

Blondyn spojrzał bez wyrazu w niebo. Blade światło słońca przebijało się przez chmury. Słuchał wzajemnego dokuczania sobie obojga towarzyszy. Przeniósł na nich swój wzrok. Przyglądał się ich zachowaniu. Uchwycił również z ruchu warg Lariski jej słowa, których nie zrozumiał. Zaciekawiło go, co powiedziała. Kiedy dziewczyna obezwładniła Viorela, lekko się uśmiechnął. Wiedział, że trzeba mieć jakieś doświadczenie, żeby kogoś obezwładnić tą techniką, a ona zrobiła to wyjątkowo sprawnie. Kiedy spostrzegł jej wzrok na sobie, spojrzał jej w oczy. Starał się jakoś poznać jej intencje i cały czas obserwował jej zachowanie. Po dłuższej chwili opuścił głowę i złożył ręce na klatce piersiowej. " Tsa, kochacie się... może zostanę świadkiem na waszym ślubie?"- pomyślał, a lekki uśmiech pojawił się na jego twarzy. " Przynajmniej się nikt nie nudzi, choć nie zaszkodziłoby, gdyby trochę wyluzowali... Jeszcze tego brakuje, by się tu zagryźli..."
- Właśnie widzę... Jeszcze świadkiem może zostanę na ślubie...- rzekł spokojnie i powoli z uśmiechem. Zastanawiał się, co powiedzieć, aby trochę rozluźnić sytuację... Po chwili namysłu odbił się plecami od pieńka i powolnym krokiem podszedł do nich. Pochylił się w stronę Lariski i szepnął: - Powiesz mi kiedyś, co oznaczały słowa, które powiedziałaś w sobie znanym języku?- uśmiechnął się, a potem zwrócił się do wszystkich: - Może powiecie, czym się interesujecie? Jakie jest wasze hobby?
 
     
Viorel
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-26, 16:50   

Kiedy Viorel został "obezwładniony", nawet nie jęknął. To w ogóle go nie bolało. Tylko lekko połaskotało.
- Nie należę do osób, które biją dziewczyny. Ale to nie będzie bicie... - sprawnie i szybko chwycił ją w pasie i uniósłszy ją wysoko (a że mierzył ponad 180 cm wzrostu...) zaczął się śmiać. Następnie zrobił do niej minę wyrażającą: SHINE! A potem... Tak. Zamierzał ją rzucić do krzaków, ale pewnie zaczęłaby płakać i w ogóle, więc dał sobie spokój.
- A teraz idź grzecznie do mamu... - Viorel otworzył szeroko oczy i nic nie powiedział dalej. Postawił dziewczynę na ziemi, następnie włożył papierosa ponownie do ust i spuścił głowę.
Tak, zapomniał się. On sam widział jak jego matka ginie... Jego cała rodzina... Płomienie. Wspomnienia powróciły, Viorel. Co teraz?
Chciał odpowiedzieć na pytanie Navaho, ale zawahał się. Po chwili miał już gotową odpowiedź:
- Interesuje się muzyką. Mam zespół. Gramy rocka i metal... Jestem na wokalu. Czasem też pomagam jako gitara i perkusja... Zależy, czy któryś z członków zespołu jest czy go nie ma. Jeszcze lubię rysować... - powiedział dość szybko a potem zwrócił się do towarzyszy. - A Wy?
 
     
Lariska
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-26, 18:47   

Dziewczyna miała ochotę chłopaka kopnąć w twarz, jednak się powstrzymała. Poczekała spokojnie aż postawi ją na ziemi. Zdziwiło ją tylko że nawet się nie skrzywił gdy mu wykręciła rękę. Kurczę, musi mieć nieźle rozciągnięte mięśnie. Pomyślała miło zdziwiona. Jej opinia o chłopaku podskoczyła nieco w górę. Naprwadę nieco.
- Moje hobby to rysowanie, wspinaczka i spacery. Nieco rzadziej też trenuję karate.
Ponowne wzruszenie ramionami. Nie obchodziło jej co o niej sądzą. Po prostu odpowiada na pytanie. Musiała unieść głowę żeby spojrzeć w oczy blondynowi. Czemu wszyscy są tacy wysocy?!
 
     
Navaho
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-27, 12:04   

Gdy Viorel chwycił Lariskę, Navaho drgnął, jednak dalej się przyglądał, co
robi. Nie znał go, ale wiedział, że chłopak lubi się droczyć. Był jednak
gotowy, na każdy ruch młodzieńca, czujnie się mu przyglądał. Chłopak o
dziwo, w jednej chwili przestał. Blondyn zastanawiał się, co teraz
dzieje się w głowie Viorela. W jego oczach widział ból i smutek. Navaho
analizował całą sytuację... Zachowanie szatyna zmieniło się
diametralnie.
Lariska zaś cały czas zachowywała się dość spokojnie, choć widać było
jej czujność i rozdrażnienie spowodowane dokuczaniem. Lecz gdy się to
skończyło, o dziwo zapadł spokój. Wysłuchał odpowiedzi obojga i znalazł w
ich zainteresowaniach swoje pasje. Uśmiechnął się i odpowiedział na
pytanie Viorela:
- Ja, w sumie, interesuję się motoryzacją- głównie samochodami, choć
ostatnio wzięła mnie ochota na motocykle. Lubię słuchać muzyki, tych
gatunków widocznie co ty, Viorel, choć też słucham tego, co mi w ucho
wpadnie. Lubię sobie rysować, obejrzeć jakiś fajny film... Lubię także
sztuki walki. Jakbyście kiedyś chcieli, możemy wspólnie potrenować... A
odnośnie muzyki, to zawsze chciałem grać na elektryku.
[/center]
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna


Toplisty
    Toplista stron Anime&Manga Halo PBF Toplista Anime Strefa Toplista Anime I love PBF Internetowe gry online, gry przeglądarkowe, MMORPG, MMO, RPG online Toplista gier PBF Toplista gier - RPG, MMORPG, Fantasy, Gry Online .: ANIME TOP100 :. BEST PBF - najlepsze polskie pbf rpg ~**~ The Best Of PBF - Play By Forum Toplista Ranking Fabularnych For RPG! Najlepsze fora PBF w sieci!
Wymiana

stat4u
Strona wygenerowana w 0,5 sekundy. Zapytań do SQL: 8