~Our High School~ Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Dyrektorka
2015-02-17, 20:39
Rezydencja MacSwallow
Autor Wiadomość
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-16, 17:02   Rezydencja MacSwallow

W brew oczekiwaną, rodzeństwo MacSwallow nie mieszka w pałacu. Przyjeżdżając tu postanowili osiedlić się w małym domku.
Domek ma niewielki tarasik. Wyłożony drewnianymi deskami i ogrodzony niewielkim również drewnianym płotkiem. A może raczej barierką. Z tarasiku schodzi się po dwóch niskich schodkach. Niewielki ogródek nie jest jakoś specjalnie udekorowany. Krótko przycięta trawa, kilka krzewów z tyłu domu i kilka klomb kwiatów, którymi Fantine lubi zajmować sie w czasie wolnym. Nic specjalnego. Ale wracając do domu.
Domek nie ma przedpokoju. Wchodzimy od razu do salonu. Z jeden strony znajdują się ciemnobrązowe drzwi, a resztę ściany zajmuje dość duży regał, na którym znajdują się zarówno stare jak i nowe książki. Panicz uwielbia książki, przez co nie mógł się powstrzymać by nie wziąć ich jak największej ilości ze sobą. Na ścianie od drzwi frontowych, nieco na prawo od nich, znajduje się telewizor, a na przeciwko niego w odległości mniej więcej trzech metrów trzyosobowa sofa. Po obu jej stronach stoją niewielkie stoliki. U stóp kanapy leży miękki, włochaty dywan. Salon jest w kolorach zieleni kiwi i śliwkowego fioletu. Czego nie mogło tutaj zabraknąć? Oczywiście chodzi o biały fortepian, który stoi pod oknem. Jeden z instrumentów, na którym panicz umie grać. Na ścianie na przeciwko małej biblioteczki znajduje się przejście do kuchni. Pomieszczenia o jasnych, kremowo-waniliowych kolorach. Po jednej stronie kuchni znajduje się lodówka, zmywarka, blat kuchenny i szafki, po drugiej zaś, stoi stół i krzesła. Ściany ozdabiają obrazki, głównie przedstawiające rozmaite ciasteczka. Z kuchni można przejść do pokoju który zamieszkuje służący Jiro, bez którego feniks nie ruszyłby się do Japonii. Wróćmy jednak do salonu.
Obok drzwi do kuchni znajdują się drugie. Prowadzą one do łazienki utrzymanej w odcieniach błękitu. W łazience nie ma nic specjalnego. Wanna, umywalka, kibel, jakaś szafka i kosz na brudy. Z boku stoi pralka.
Poza tym w salonie, po obu stronach biblioteczki, znajdują się jeszcze dwie pary drzwi. Jedne prowadzą do pokoju Fantine, drugie zaś do Feniksa.
Pokój Fantine. Nie jest on duży, ale dla Fantine jest on w sam raz. Ściany w pokoju są w idealnie morskim odcieniu, nieco ciemniejszym niż jej oczy. Po prawej i lewej stronie od wejścia, na ściankach widnieją białe wzorki. Na pierwszy rzut oka są to tylko bohomazy, ale jeśli przyjrzysz się bliżej, dostrzeżesz ukrytą w nich tajemnicę. Po lewej stronie, bardziej w kącie stoi nie za duże, dwuosobowe łóżko. Po prawej stronie, na ścianie znajdującej się naprzeciw drzwi wejściowych, pod oknem, stoi biurko, kosz na śmieci i mała szafka, w której Fantine trzyma zeszyty i podręczniki szkole. Obok drzwi znajduje się szafa z ubraniami panny idealnej i wbrew oczekiwaniom nie jest olbrzymia. Wszystkie meble sa wykonane z białego drewna. I to byłoby na tyle, ponieważ Fantine i tak nie spędza tutaj zbyt dużo czasu.
I na koniec sam pokój Feniksa. Pokoik nie jest za duży ani za mały. No taki w sam raz. Przy drzwiach znajduje się dość duże łóżko. A pod oknem na przeciwko drzwi biurko. W pokoju panuje artystyczny nie lad, jak to mówią. Nic nie ma własnego miejsca i leży gdzie bądź. Pod jedną ze ścian stoi szafa z której wylewa się wszystko. Mimo iż Jiro próbuje doprowadzić pokój do stanu jaki był na samum początku, nie wychodzi mu to najlepiej.
Ostatnio zmieniony przez Fantine 2013-09-16, 15:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2013-07-21, 19:35   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Feniks człapiąc i dysząc już głośno doszedł w końcu do progu domu. Nieco się chciał na nogach i miał mroczki przed oczami. Ale nie pozwolił siostrze iść samej. Zaciął się w sobie i - co było równe z cudem- dotarł wreszcie do domu. Postawił swoją bliźniaczkę na ziemi i zapukał. Nie miał siły by sprawdzić czy ma kluczę, nie miał też siły wyciągnąć dalej rękę i nacisnąć dzwonek. Ponowił pukanie. I dopiero po chwili za drzwi dało się usłyszeć odgłos kroków. Jiro o tworzył i gdy ujrzał rodzeństwo zamarł w pierwszej chwili. Może powodem tego było to, że pierwszy raz od kiedy zna Feniksa po jego twarzy spływały strużki potu, a może dlatego że ujrzał Fantine w tak opłakanym stanie. Teraz to nie miało znaczenia. Białowłosy burkną coś do niego nie zrozumiałego i pokazał na siostrę po czym sam wszedł do domu. Oczywiście nie zaszedł daleko. Nogi pozwoliły dojść mu do sofy, na którą padł jak zabity. Padł i się nie ruszał. Chłopak czuł, że uchodzi z niego dusza. Bolało go wszystko. Jękną coś w poduszkę. Bolesna świadomość, że złożył cały zasób energii- który gromadził od urodzenia- został właśnie zużyty. Ale na jaki cel. Fakt nie przypuszczał, że będzie musiał to kiedyś zużyć. Ale dla Siostrzyczki był w stanie wszystko. Nawet przynieść ją z drugiego końca miasta do domu.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-21, 20:36   

Uśmiechnęła się delikatnie do Jiro. Może mu to kiedyś wytłumaczy. Ale to może kiedy indziej. Weszła do domu i rozejrzała się po środku. Przymknęła powieki, kiedy jej braciszek położył się na kanapie. Zasłużył sobie na odpoczynek. Powoli doczłapała się do niego i stanęła za oparciem sofy, wieszając się na nim. Pochyliła się i przeczesała jego włosy.
-Shiruś, mówiłam, że sama dałabym sobie radę. - uśmiechnęła się do niego i pochyliła się jeszcze bardziej, zawieszając się nad nim. Językiem przejechała po jego karku i palcami przejechała wzdłuż jego kręgosłupa.
-Feniks, idź się umyj. Długa, ciepła kąpiel dobrze ci zrobi. Ja w tym czasie przygotuje kolację razem z Jiro, dobrze? - przymknęła powieki, kładąc dłonie na jego lędźwiach. Potem jakoś sama postara doprowadzić się do jako takiego stanu używalności i się odświeżyć. A potem to będzie chciała jedynie zasnąć przy boku braciszka. Co, jak co, ale działał na nią kojąco. Paznokciami przejechała po dole jego pleców i wyprostowała się, stając na ziemi. Przygryzła wargę z bólu. Nie może dać poznać po sobie, że noga ją boli i to całkiem bardzo. Jiro może to wiedzieć, ale nie Feniks. Nie chce, aby ten o nią się zbytnio martwił. Uśmiechnęła się dla niepoznaki, rękoma opierając się o oparcie sofy. Niech lepiej już szybciej idzie się myć. Kątem oka spojrzała na Jiro. Na pewno to zauważył. Ale zna jej podejście do życia i zapewne nie powie tego jej starszemu o siedem minut bliźniakowi, prawda? Delikatnie odgarnęła włosy za ucho, znów przenosząc swój wzrok na brata.
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2013-07-22, 18:48   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Chłopak lekko drgną gdy ta się na nim uwiesiła. Przekrzywił lekko głowę na bok by kątem oka móc na nią zerkać.
- Ja dałem radę- powiedział mimowolnie, będąc z siebie dumnym. Teraz będzie się tym puszyć przez najbliższy miesiąc. A gdy Fantine będzie już zdrowa będzie tego używał jako pretekstu by czegoś nie robić. Oczywiście dopiero ja wyzdrowieje. Powstrzymał kolejne jekniecie, na myśl, że jego siostra złamała nogę. Gdy jego bliźniaczka wypowiedziała kolejne zdanie mimowolnie się poderwał.
- Nie- rzekł stanowczo i sam zdziwił się brzmieniem swojego głosu.
- Nie pozwolę, byś coś teraz robiła- powiedział nadal głosem nie podobnym do swojego. Wstał i poprawił grzywkę wpadającą mu do oczu. Feniks mimo swojego zachowanie i tędęcji do życia nie był głupi. I nie miał zamiaru pozwolić jej czego kol wiek teraz robić. Zdawał sobie sprawę, że jego o siedem minut młodsza połowa będzie próbowała za wszelką cenę go nie obciążać, ale on nie zamierzał dać się złudzić.
- Zaprowadzę Cię do łazienki.- powiedział łapiąc ją pod ramię by ułatwić jej dojście. - Jiro sobie poradzi, prawda Jiro?- zwrócił się do chłopaka który przytakną. Poza tym jak by nie patrzeć słudze nie trzeba pomagać i jego siostra powinna to wiedzieć. W końcu on od tego jest by robić pewne rzeczy za nich. Oczywiście ludzką rzeczą jest pomoc jemu ale bez przesady, nie gdy ma się nogę złamaną i ledwo się chodzi. Co ona chce naczynia pobić. Uśmiechną się do niej nieco sztucznie, nadal nie opanował tej umiejętności jak należny.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-22, 19:24   

-Shiruś, daj spokój. Nie musisz nade mną naskakiwać. Przecież nic mi nie jest. - odwróciła się w stronę brata i dłonią przeczesała jego białe włosy. Nie było mowy, by zgadzała się na to. Nie miała zamiaru siedzieć bezczynnie w miejscu. Przysunęła się do niego i ustami cmoknęła jego nos.
-Zajmij się sobą. Ja dam sobie radę. - z łatwością wyrwała się bratu i złapała kule w swoje dłonie. Powoli podeszła do Jiro i spojrzała na niego błagalnie. Lubiła mu pomagać i w przeciwieństwie do swojego bliźniaka, nie lubiła tak się lenić. Wzrokiem zlustrowała niewiele starszego chłopaka od nich. Naprawdę polubiła tego szatyna. Poczłapała bliżej niego. Ich służący był ponad o głowę wyższy od Fantine. Ale nie... Nie służący. Paniczówka MacSwallow nie lubiła tego słowa. Za bardzo polubiła tego dwudziestoczterolatka o ciemno brązowych włosach. Nie miała zamiaru rezygnować z pomocy Jiro. Przecież nie była umierająca. A po prostu nie mogła siedzieć bezczynnie.
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2013-07-22, 19:46   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Feniks spojrzał na nią, lekko z szokowany. Miał nadzieję, że nie będzie miała siły stawiać mu oporu. W zasadzie tak by było łatwiej. Gdy ta podeszła do Jiro spojrzał na niego wzrokiem mówiącym, tylko waż się jej pozwolić a pożałujesz. Chłopak zmieszał się. Może dla tego, że nie często w oczach feniksa pojawia się coś co nie przedstawia chłodnej obojętności, a może dlatego, że nie często widzi się rodzeństwo w takim stanie, a może dla tego że nie był pewnie co powinien zrobić. Feniks ruszył po siostrę i chwycił ją za rękę.
- Nie pozwolę Ci nic robić- powiedział nadal tym nie swoim poważnym głosem. - Było nie wpadać pod samochód- dodał wślizgując się jej pod ramię i łapiąc ją za bok by pomóc jej dojść do łazienki.
- A teraz bądź grzeczną siostrzyczką Shirusia i choć się myć- dodał posyłając jej kolejny niezbyt udany uśmiech. Szatyn też zaproponował pomoc w prowadzeniu Fantine jednak białowłosy pokręcił lekko głową. W końcu to tylko jego siostra i sam musi sobie z nią poradzić. Poza tym nie chciał by brunet dotykał jego siostrzyczki. Nie wiedzieć czemu czuł się w tedy zazdrosny.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-22, 19:59   

-Feniks, ale ja nie jestem małym dzieckiem. Sama dam sobie radę. - spojrzała na Jiro błagalnym wzrokiem, ale sądząc po spojrzeniu jego ciemnobrązowych tęczówek... Tym razem nie mogła na niego liczyć. Westchnęła zrezygnowana.
-Nie musisz pomagać mi chodzić. Mam kulę, więc mogę robić to sama. - spojrzała na drzwi prowadzące do łazienki i zapaliła światło. Powoli wczłapała się do łazienki i usiadła na wannie. Prawą ręką przejechała po swojej nodze nad gipsem. A więc nie da się tego uniknąć. Jej dżinsy były za wąskie. Za żadne skarby nie zdejmie ich inaczej. A to były jej ulubione spodenki. Najwygodniejsze ze wszystkich. Spuściła głowę i naciągnęła sobie rękawy aż na palce.
-Shiruś... Przyniesiesz mi nożyczki? - delikatnie podniosła głowę i spojrzała na niego. Przecież to były tylko spodnie. Nic nie znaczący kawałek materiału. Po prostu kupi inne i będzie po sprawie. Ale to nie będą takie same. Znów spuściła głowę i odgarnęła swoją grzywkę na bok. O co niby chodzi jej bliźniakowi? Przecież nie umiera i czuje się całkiem dobrze. No... Nie licząc bólu w złamanej nodze.
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2013-07-22, 20:11   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Feniks poszedł za nią do łaziennki i patrząc na nią niepewnie oparł się o framugę drzwi. Nie dane mu było jednak długo tak stać. Posłusznie kiwną głową i wyszedł. Staną na środku pokoju, zdając sobie sprawę, że nie ma pojęcia gdzie są nożyczki. Dlaczego? Odpowiedz była prosta najczęściej ktoś mu je przynosił.
- Jiro gdzie są nożyczki?!- jego głos poniósł się po domku. Pierwszy raz chyba krzyczał. Zazwyczaj w pałacyku w którym mieszkali, ktoś ze służby stał za drzwiami gotowy na spełnianie każdego najdrobniejszego życzenia. Szatyn wyszedł z kuchni niosąc ku niemu owo narzędzie.
- Nie prosiłem byś mi je przyniósł tylko powiedział gdzie jest- białowłosy podszedł do niego i wziął od niego nożyczki. I tym razem nie małe zaskoczenie wymalowało się na twarzy tamtego. Feniks westchną i pokręcił głową. Po tej jak że wyczerpującej czynności obrócił się i pomaszerował w kierunku toalety. Zbliżył się ku Fantine podając jej rzecz o którą go poprosiła.
- W czymś jeszcze Ci pomóc?- spytał jednak nie czekając na odpowiedz poszedł po ręcznik i położył go przy wannie by nie musiała po niego iść.
- A i tego... nie mocz gipsu- powiedział drapiąc się po głowie. Pomału zaczął wycofywać się z łazienki by pozostawić ją samą, patrzył jednak na nią z obawą i lękiem.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-23, 09:10   

Fantine uśmiechnęła się, słysząc krzyki brata. Kto by się spodziewał, że Feniks może być aż tak... Nie leniwy i opiekuńczy? Znaczy mogła się spodziewać, że będzie się nią opiekować, ale żeby opieprzać Jiro, ze przyniósł mu nożyczki? Wzięła od niego nożyczki i spuściła głowę. Dobrze wie, że nie może zamoczyć gipsu. Ale łatwo było mu powiedzieć. Teraz... Czuła się taka bezradna. Ręką przeczesała włosy, jak robiła to zawsze, gdy się denerwowała. Prawą dłonią zaczęła dzióbać swoje dżinsy.
-Feniks... Pomożesz mi rozciąć nogawkę? - spytała cicho. Będzie musiała też poprosić go, aby pomógł się umyć. Przecież sama nie da rady. W co się ona wpakowała? Przecież mogła trochę bardziej uważać. Ale co poradzić że tak bardzo chciała tego psa? Przecież on był taki słodki... A jeśli nikt ich nie zaadoptuje, to pójdą na uśpienie. Przecież jak można było to zlekceważyć? Zamknęła oczy, niepewnie wyciągając nożyczki w stronę brata. Naprawdę teraz czuła się źle. Zawsze starała się być samodzielna, silna w oczach swojego brata. A teraz... Jest bezsilna. Jest... słaba. i to wszystko przez swoją głupotę. z chęcią odprawiłaby go do jego pokoju, ale... Spójrzmy prawdzie w oczy. Sama nie da sobie rady. Zacisnęła mocniej powieki, czując, jak łzy napływają jej do oczu. Nie może teraz ryczeć. Ból w nodze się nie liczył.
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2013-07-23, 18:48   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Feniks drgną słysząc, że jeszcze się przyda. Kiwną posłusznie głową i podszedł do niej, kucając przy jej nodze. Przeją od niej owe nożyczki, po które musiał zrobić tyle nad programowych gestów, ruchów i słów. Zerkną na nią, nie będąc pewnym czy dobrze zamierza to zrobić. Niepewnie przejechał po szwie palcem.
- Tędy no nie?- spytał jednak nie czekając na odpowiedz włożył jedno ostrze nożyczek pod materiał lekko naciągając go, tak by nie zranić jej jasnej skóry. Powoli zaczął ciąć w miejscu gdzie wcześniej pokazywał. Nitki powoli puszczały wydając przy tym charakterystyczny odgłos prucia. Na szczęście jej spodenek nie były długie więc nie musiał się z tym aż tak długo męczyć. Najgorzej było w pasie gdzie materiał był grubszy i nie chciał tak łatwo dać za wygraną, w końcu po chwili mordęgi białowłosemu udało się przeciąć do końca. Cofną rękę a drugą oparł się o wannę by się nie przewrócić. Jego morskie oczy chwilę obserwowały swoje dzieło.
- Jak chcesz, to mogę zadzwonić do mamy i poprosić ją by kupiła Ci takie, i wysłała w paczce- zaproponował dźwigając się.
- Coś jeszcze Panienko MacSwallow?- spytał się kłaniając się przy tym, tak jak to robi ich służba w domu rodzinnym. Z zaskoczeniem stwierdził, że nie jest to takie łatwe jak mu się zawsze wydawało, i musiał się szybko wyprostować by nie narażać pleców na dodatkowy ból.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-24, 08:38   

Białowłosa tylko skinęła głowa i obserwowała, jak nożyczki rozcinają jej ukochane spodnie. Ale nie było teraz innego wyjścia. Spojrzała na swoją czarną zakolanówkę na lewej nodze. Cóż... Druga już do niczego się nadawała, ponieważ lekarze rozcięli ją w szpitalu. Zamknęła oczy i wsłuchiwała się w charakterystyczni dźwięk rozcinanego dżinsu. Specjalne dżinsy z Irlandii. Tu w Japonii nigdzie nie można było takich kupić. Otworzyła oczy, słysząc delikatne ciachnięcie i czując, jak dżins opada z jej nogi. Przytaknęła tylko, słysząc pytanie brata.
-Może od razu poproś o dwie, abo trzy pary. - delikatnie zaczęła skubać materiał. Za nic nie da rady sama się umyć. Nie było mowy. Nie z gipsem na ponad połowę nogi. Spojrzała na brata, słysząc jego pytanie i zachichotała, gdy ten się ukłonił. Feniks... Największy leń dla świecie dla niej wykonywał tyle ruchów. Dla swojej małej siostrzyczki. Przytaknęła, jednak nic nie powiedziała i znów spuściła głowę. Mimo, że jej brat nie raz widział ją bez ubrań, to nie mogła przecież prosić go, aby pomógł jej się umyć. Przecież... To było zbyt upokarzające. Czuła się tak bezsilna. Zacisnęła mocniej ręce na wannie, wciąż milcząc. Nie mogła wydusić z siebie żadnego słowa Zwłaszcza prosić go o to.
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2013-07-24, 10:01   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Feniks posłał jej nie pewny uśmiech. Dlaczego? Odpowiedz była dosyć prosta. Sam nie wiedział co teraz powinien zrobić. Nie był przyzwyczajony do takich sytuacji. Był beznadziejnym pocieszycielem, i pomocnikiem zresztą też. Podrapał się po głowie i zdając sobie sprawę, że się ciągle na nią patrzy odwrócił wzrok.
- To ja wyjdę i poczekam przed drzwiami... jak by coś to wołaj. A ja w tym czasie zastanowię się co powiedzieć mamie- zmusił kąciki swych ust by raz jeszcze wygięły się ku górze. Powoli obrócił się i ruszył do wyjścia. Delikatnie zamkną drzwi. I tylko ciche kliknięcie zamka uświadomiło go, że mu się udało. Oparł się plecami o nie. Po czym zsuną się na siemię. Chwile tak siedział. Może nie było po nim widać, ale ten dzień był dla niego dużym stresem. Zamkną powieki. I pozwolił na chwile swoim myślą uciec gdzieś w nieznane. Jednak nie na długu. Poruszył się, i jeszcze na ślepo wyją telefon z kieszeni. W końcu otworzył swoje morskie ślipia i zerkną na ekran. Wykręcił numer, jednak nie zadzwonił. Nadal nie wiedział jak jej to powiedzieć. Westchną i położył komórkę z nożyczkami obok siebie.
- Za chwile- wyszeptał do siebie, opierając głowę o drzwi.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
Ostatnio zmieniony przez Feniks 2013-07-24, 10:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-24, 10:16   

Westchnęła cicho, gdy Feniks wyszedł. I co ona niby ma teraz zrobić? No cóż. Zdjęła swoją bluzę i położyła ją obok wanny. Zsunęła resztki swoich spodni, które po chwili trafiły tam, gdzie bluza i zrobiła to samo ze swoją koszulką. ściągnęła swoją zakolanówkę w lekkim trudem, która również trafiła na ziemię. Zamknęła oczy. Po co w ogóle się rozbiera, skoro nie da rady się umyć? A Feniks... Nie chce go za bardzo męczyć. Zdjęła stanik, zostając w samych majtkach i zacisnęła mocniej powieki, przygryzając wargę. To nie będzie miało przecież większego sensu.
-Shiruś... - szepnęła tak cicho, że nie było żadnej możliwości, aby ją usłyszał. Musi się przemóc, bo inaczej nie da rady. - Shiro... - powiedziała głośniej, ale wciąż niepewnie. Otworzyła oczy i spojrzała na swoje nogi. Dłonią przejechała po swoim zadrapaniu na nodze. - Czy... Mógłbyś pomóc mi się umyć?
 
     
Feniks 
Przewodniczący SU
Panicz


Imię i nazwisko: Feniks MacSwallow
Wiek: 17
Klasa: IIC
Orientacja: bi
Multikonto: Howaito
Ubiór: Morska koszulka na ramiączkach, długie czarne spodnie, trampki i bluza.
Miejsce: Willa Queenston'a || -
Dołączył: 10 Kwi 2013
Posty: 416
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2013-07-25, 12:10   
   Karta Postaci: http://tnij.org/vu40
   Karta Relacji: http://odu.pl/relacje


Feniks otworzył oczy, i ślepo patrzył się przed siebie. W ciągu tych kilku nastu minut próbował zadzwonić do matki, jednak za każdym razem kończyło się to tak samo. Opuszczał bezwładnie rękę, i znów zaczynał wślepiać swe jasne oczy w przestrzeń. W tedy też dobiegły z łazienki szmery i głos jego bliźniaczki. Wstał ale nie od razu, nacisną na klamkę. Jego mózg powoli próbował zrozumieć słowa które stłumione przez drzwi były dla niego nie wyraźne. W końcu uznał, że to bez sensu. Uchylił lekko drzwi, i nie zaglądając do środka zapytał:
- Mówiłaś coś do mnie?- zawsze mogło mu się przesłyszeć. Spojrzał na podłogę na której zostawił telefon. W końcu będzie musiał to zrobić. Jak sam tego nie zrobi to pewnie zatroskany Jiro to zrobi. A w tedy mogło by być gorzej. Koniec końców obiecali matce, że jak by coś się działo będą ją od razu informować. Westchną cicho. Gorzej jak zatroskana matka sama postanowi przyjechać...Potrząsną lekko głową, a białe kosmyki włosów spadły mu na twarz.
_________________

[img ]http://i58.tinypic.com/256703p.jpg[/img]
 
 
     
Fantine
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-26, 21:03   

Przełknęła ślinę, kuląc się w sobie. Przecież nie powiedziała tego aż taki cicho. A teraz musi to powtarzać jeszcze raz. A było to naprawdę trudne. Za pierwszym razem ledwo przeszło to jej przez gardło, a teraz... Nie lubiła prosić nikogo o pomoc. Chciała być samodzielna. Ale teraz... Za nic nie da sobie rady. Spuściła głowę, chcąc zasłonić twarz swoimi włosami. To było trudniejsze, niż mogła się spodziewać.
-Shiruś... - mruknęła cicho. Czemu nie może tak po prostu użyć ich bliźniaczej telepatii, czy jak to tam się zwie, i dowiedzieć się, o co jej chodzi. - Pomożesz mi się umyć? - szepnęła, nerwowo poprawiając swoją grzywkę. Spuściła swoją głowę jeszcze niżej. Nie wstydziła się swojego ciała. Co to, to nie. Brat nie raz widział ją nagą. Może to brzmi nieco dziwnie, ale to nie było ważne. Bardziej wstydziła się swojej bezradności, która była spowodowana jej własną głupotą. Bo w końcu gdyby nie ona, to teraz nie miałaby nogi w gipsie i teraz jak co wieczór, męczyłaby Feniksa o jakąś nic nie wartą głupotę.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna


Toplisty
    Toplista stron Anime&Manga Halo PBF Toplista Anime Strefa Toplista Anime I love PBF Internetowe gry online, gry przeglądarkowe, MMORPG, MMO, RPG online Toplista gier PBF Toplista gier - RPG, MMORPG, Fantasy, Gry Online .: ANIME TOP100 :. BEST PBF - najlepsze polskie pbf rpg ~**~ The Best Of PBF - Play By Forum Toplista Ranking Fabularnych For RPG! Najlepsze fora PBF w sieci!
Wymiana

stat4u
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 11